Wariacje na temat Paganiniego | wypowiedzi Witolda Lutosławskiego


„[Parafraza] powstała za namową harfisty Filharmonii Warszawskiej, Markiewicza, który był kelnerem w kawiarni Aria – pierwszej, w której graliśmy. Bardzo się interesował tym, cośmy robili, i namawiał nas na różne rzeczy, między innymi bardzo obstawał przy tym, aby zrobić właśnie taką parafrazę z Paganiniego. Zrobiłem ją sam, bez udziału Panufnika, i dlatego ją zapakowałem razem z moimi kompozycjami, kiedy wyjeżdżałem z Warszawy, dzięki czemu jako jedyna ocalała”.

(Zofia Owińska, Lutosławski o sobie, Gdańsk 2010, s. 30)