Sześć piosenek dziecinnych | opinie


„Cuda, cudeńka... ten zeszyt piosenek dziecinnych Lutosławskiego do słów Tuwima. Tak pod każdym względem pięknego zeszytu muzyki dla dzieci – muszę podkreślić – nie widziałem w ciągu ostatnich wielu lat i to na przestrzeni kilku dobrych tysięcy kilometrów, które zrobiłem. A stykałem się z wieloma wydawnictwami, Cuda, cudeńka, powtarzam… Bo i Tuwim, i Lutosławski, i prześliczne rysuneczki Makarewicza – wszystko w stylu, proste, czyściutkie, bezpośrednie – i jakie poetyckie. Nie wiem, czy to tylko moja wrażliwość (ktoś może powiedzieć dziecinność) powoduje zawsze tak niezwykłą radość w zetknięciu z tym gatunkiem twórczości – że tak powiem «kompletnej» – bo to jest i na co popatrzeć i czytając tego Tuwima zawsze człowiek znajdzie okazję do nabożnego kiwania głową, jest co posłuchać – i to w najlepszym gatunku.”

(Roman Haubenstock, Piosenki dziecinne W. Lutosławskiego, „Ruch Muzyczny” 1948, nr 1, s. 14)