Muzyka staropolska | opinie


„Drugim wydarzeniem festiwalowym była Muzyka staropolska Góreckiego, utwór mogący – swym stylem i koncepcją – niejednego zlicytować, ale zarazem zmuszający każdego do przyznania, że twórca ten ma istotnie coś do powiedzenia, że to co mówi jest zaskakująco własne i oryginalne i że czyni to z ogromną siłą. […] Górecki nie potrzebuje sięgać do wymyślnych i skomplikowanych splotów dźwiękowych, to co czyni on ze swymi prostymi strukturami przerasta swą niezwykłością niejedno nowatorskie odkrycie dzisiejszej muzyki. Druga cechą (podkreślająca poprzednią) jest pozorna monotonia jego kompozycji, uporczywe trzymanie się podobnych układów dźwiękowych. Dzięki temu każda odmiana zyskuje na sile, staje się ważnym wydarzeniem w rozwoju utworu. […] I wreszcie trzecia cecha jego stylu – spontaniczna, niemal dziecięca fascynacja samym dźwiękiem, jego barwą, siłą, możnością najprostszego łączenia go z innymi dźwiękami, ponowne – i jakże znowu świeże! – odkrycie elementarnej radości muzykowania. I właśnie w tym wszystkim tkwi oryginalność Muzyki staropolskiej, choć, zewnętrznie najbardziej sensacyjną jej cechą jest oparcie się na cytatach z kompozytorów epoki średniowiecza i renesansu. Przedsięwzięcie nowe i zaskakujące: współczesna archaizacja? Jeśli tak, to jest ona osiągnięciem bez precedensu, dała bowiem w wyniku zjawisko w pełni integralne, niewątpliwy monolit stylistyczny, przy tym w ogólnym rachunku całkowicie współczesny”.

(Tadeusz A. Zieliński, Jesienne konfrontacje, „Ruch Muzyczny” 1969, nr 23, s. 13)