Chantefleurs et chantefables | opinie


„Rzadko się dzisiaj zdarza, by słuchając po raz pierwszy nowego utworu zakochać się w nim bez pamięci. Lecz to właśnie przydarzyło mi się na czwartkowym koncercie londyńskich Proms […]. Jakąż radością jest słuchać muzyki skomponowanej z czystej przyjemności i pasji tworzenia piękna dźwięku”.

(Michael Kennedy, „Sunday Times”, za: Biuletyn „Warszawskiej Jesieni” nr 6, s. 6)


„Figlarny wdzięk poezji Desnosa ujawnia w całej krasie muzyka Lutosławskiego, podążając przy tym doskonale za lapidarnym stylem literackiej wypowiedzi. Ale niezwykła finezja i czuły wyrafinowany smak kompozytora, daleko przekraczające wyobraźnię dziecka, zwielokrotniły wachlarz uczuć i pejzaż nastrojowy dzieła. […] Chantefleurs et Chantefables należą do dzieł, które już przy pierwszym słuchaniu, jeszcze przed szczegółowym poznaniem, uwodzą słuchacza swymi sensualnymi urokami – i to mimo oszczędności muzycznego gestu”.

(Barbara Smoleńska-Zielińska, Śpiewobajki o kwiatach i zwierzętach, „Ruch Muzyczny” 1993, nr 1, s. 1)