Piosenki dla dzieci (1947–1959)

Tylko opis utworu, bez pliku z nagraniem.

Opis materiału
  • Kompozytor:Witold Lutosławski
  • Tytuł oryginalny: Piosenki dla dzieci (1947–1959)
  • Rok ukończenia: 1959
  • autor tekstu: różni autorzy
  • forma tekstu: literacki
  • Język tekstu: polski
Poniższy opis dotyczy grupy utworów

Utwory Lutosławskiego do tekstów przeznaczonych dla dzieci stanowią istotną część jego twórczości. Niektóre z nich powstawały z myślą o najmłodszych wykonawcach i słuchaczach („piosenki dziecinne”), inne skierowane były zarówno do dziecięcych odbiorców, jak i profesjonalnych wykonawców („piosenki dla dzieci”), jeszcze inne pisał Lutosławski dla dorosłych muzyków i dorosłych melomanów. Do tej ostatniej grupy należą dwa pełne uroku, a zarazem niezwykle istotne dla całokształtu twórczości kompozytora cykle: 5 pieśni do słów Kazimiery Iłłakowiczówny oraz Chantefleurs et Chantefables. Mianem piosenek dla dzieci wypada zatem określić kompozycje z dwóch wcześniejszych grup, pamiętając zarazem o rozróżnieniu na „dziecinne” i „dla dzieci”, stosowanym konsekwentnie przez kompozytora.

Piosenki dla dzieci (w przyjętym tu rozumieniu) Lutosławski tworzył do słów różnych autorów, m.in. Juliana Tuwima, Teofila Lenartowicza i Lucyny Krzemienieckiej; wykorzystywał też teksty ludowe. Twórczość ta obejmuje 11 cykli (łącznie 49 piosenek), pisanych na przestrzeni 12 lat (1947–1959). Partytury przewidują wykonanie piosenek przez głos (lub chór unisono) z fortepianem lub orkiestrą, a wiele utworów funkcjonuje w obu wersjach – fortepianowej oraz orkiestrowej. Wyjątkową obsadę posiada cykl 8 pieśni Słomkowy łańcuszek, przeznaczony na sopran (lub mezzosopran) i kwintet instrumentów dętych drewnianych (flet, obój, 2 klarnety, fagot). Większość piosenek utrzymanych jest w prostej zwrotkowej formie (każdej strofie wiersza towarzyszy ta sama muzyka) z ewentualnym refrenem. Bardziej wyszukaną formę ma finał cyklu Słomkowy łańcuszek (seria 6 wariacji na nieskomplikowany temat) oraz 2 utwory do słów Juliana Tuwima: Spóźniony słowik i O Panu Tralalińskim. Niemal zawsze kompozytor ucieka się do ilustrowania tekstu (szmer rzeki, „kląskanie” słowika), czyniąc to za każdym razem w sposób subtelny i pomysłowy. Pod względem brzmienia piosenki zbliżają się do pedagogicznych i „ludowych” utworów Lutosławskiego, w których prostą melodię oplata wyszukany akompaniament. Pełniły też podobną funkcję, służąc autorowi jako „poletko doświadczalne” – miejsce, w którym testował rozwiązania wprowadzane potem do utworów z głównego nurtu twórczości.
Mimo użytkowego charakteru ten dziecięcy repertuar zawiera utwory wysokiej próby. Skromne z pozoru piosenki, takie jak Rok i bieda, Kotek, Rzeczka, Śpijże, śpij i Muszelka, są lirykami muzycznymi o wyjątkowej głębi wyrazu.

Konteksty

Zapytany przez Jadwigę Mackiewicz o źródła zainteresowania dzieckiem jako adresatem swojej muzyki Witold Lutosławski podkreślił, że pisać taką muzykę po prostu lubi. W 1990 roku, rozmawiając z Elżbietą Markowską, kompozytor powiedział natomiast, że wielką satysfakcję sprawiły mu listy od dzieci, które śpiewały jego piosenki, choć nie było to zadanie łatwe. Danuta Gwizdalanka przytacza zaś słowa Lutosławskiego dotyczące ekspresowego tempa powstania piosenki pt. Wróbelek.

Gdy Polskie Wydawnictwo Muzyczne opublikowało dwie piosenki do słów Juliana Tuwima, opracowania muzyczne Spóźnionego słowika i Pana Tralalińskiego, Roman Haubenstock nazwał „klejnocikami”. Natomiast po wydaniu przez Polskie Radio płyty zawierającej, prócz innych utworów, także kilka piosenek Lutosławskiego, szczególną uwagę recenzenta, Krzysztofa Baculewskiego, zwróciła Wiosna, jako nie tylko dowód wielkiej inwencji melodycznej kompozytora, lecz także zapowiedź pewnych cech jego dojrzałego języka muzycznego.

Konteksty

  • wypowiedzi kompozytora
    „Po prostu lubię pisać muzykę dla dzieci. A wtedy kiedy skomponowałem na przykład Pana Tralalińskiego i cały szereg innych rzeczy, to polskich współczesnych utworów dla dzieci było bardzo mało ... czytaj dalej
  • opinie
    „Bardzo często się zdarza, że zazdrościmy dzieciom ich wieku i beztroski. I właśnie wydany ostatnio przez PWM zeszyt Pieśni dla dzieci Witolda Lutosławskiego do tekstów Juliana Tuwima (Spóźniony słowik i Pan Tralaliński) w pięknym graficznym obramowaniu M. Makarewicza – dostarcza nam jeszcze jednego konkretnego powodu do nowej zazdrości ... czytaj dalej

Alfabet

Powiązane

Powiązane