Pieśni masowe i powojenne pieśni żołnierskie (1950–1953)

Tylko opis utworu, bez pliku z nagraniem.

Opis materiału
  • Kompozytor:Witold Lutosławski
  • Tytuł oryginalny: Pieśni masowe i powojenne pieśni żołnierskie (1950–1953)
  • Rok ukończenia: 1953
  • autor tekstu: różni autorzy
  • forma tekstu: literacki
  • Język tekstu: polski

Poniższy opis dotyczy grupy utworów

W okresie stalinowskim trudności materialne i subtelne naciski ze strony władz skłoniły Lutosławskiego do skomponowania kilkunastu piosenek o wymowie propagandowej, zwanych w żargonie tamtego czasu „pieśniami masowymi”. Do tej grupy utworów należą również pisane na zamówienie Domu Wojska Polskiego piosenki żołnierskie, uważane niekiedy za odrębny gatunek z uwagi na tematyczną odmienność tekstów.

Pieśni masowe Lutosławskiego są typowymi przykładami gatunku. Prostej, wpadającej w ucho melodii towarzyszy nieskomplikowany akompaniament, zawierający miejscami bardziej wyrafinowane zwroty, zdradzające rękę mistrza. Kompozycje utrzymane są w formie zwrotkowej: ten sam fragment muzyczny towarzyszy kolejnym zwrotkom, inny, także niezmienny – refrenowi (jeżeli ten się pojawia). Pod względem muzycznym utwory te nie różnią się od pieśni, które Lutosławski komponował w latach okupacji dla Armii Krajowej.

Podobnie jak w przypadku piosenek tanecznych, kompozytorowi nie udało się stworzyć przeboju – żadna z jego pieśni masowych nie stała się szlagierem na miarę Piosenki o Nowej Hucie Jerzego Gerta, Do roboty! Władysława Szpilmana czy Na prawo most Alfreda Gradsteina. Co jednak bardziej istotne, Lutosławski nie skomponował nigdy żadnego utworu, którego tekst gloryfikowałby Stalina. Pogłoski na ten temat nie wydają się prawdziwe. W latach 80., gdy kompozytor zaangażował się w działalność opozycyjną, próbowano go jednak w ten sposób oczernić, podkładając hołdowniczy tekst pod melodię któregoś z utworów (zdaniem Adriana Thomasa, chodziło o fragment Lipcowego wieńca – kantaty z 1947 roku).

Omawiane utwory Lutosławskiego nie są zresztą przykładami szczególnie nasilonej agitacji, od której kompozytor zdawał się uciekać; teksty wielu z nich wydają się ideologicznie neutralne. Dobrego przykładu dostarcza Dziesięć polskich pieśni ludowych na tematy żołnierskie na chór męski a cappella (1951), w których kompozytor opracował tradycyjne teksty ludowe spisane przez Oskara Kolberga, nie zaś utwory „zaangażowane”. Wspominając po latach swe kompozycje „dla mas”, mówił: „Wziąłem [...] różne niewinne teksty, jakie tylko można było wziąć – żeby nie było tam nic paskudnego i napisałem te pieśni masowe. Właściwie głupio zrobiłem. [...] Pisałem również pieśni dla wojska. Wszystko to były bardzo niewinne teksty, żadnej polityki tam nie było”.

Konteksty

Podczas publicznego przesłuchania i dyskusji nad nowymi pieśniami masowymi polskich kompozytorów, jakie zorganizowano w Muzeum Narodowym w Warszawie w 1959 roku, a następnie w sprawozdaniu na łamach „Muzyki”, szczególne emocje wzbudziły Nowa Huta i Wyszłabym ja Lutosławskiego. Pierwszy utwór krytykowany był za trudne opracowanie muzyczne, drugi natomiast – chwalony za nawiązanie do tradycji ludowej.