Koncert fortepianowy | opinie


„Klasyczność” układu rzuca się w oczy (uszy). Utwór rozpoczyna najpóźniej skomponowana, wirtuozowska Entrata. Po niej następuje pełen zadumy poemat – dialog monodyczno-chorałowej linii fortepianu i „politonalnych” w stosunku do niej śpiewów fletów, smyczków oraz pozostałych instrumentów z dalekimi refleksami suplikacji Święty Boże, a może i innych polskich pieśni religijnych. Motywy te, przypomniane w części III, dają początek wielkiej, dynamicznej kulminacji ze wznoszeniem się instrumentów ku ulubionym przez kompozytora, wysokim rejestrom. Najbardziej frapujący jednak jest w tej części żywioł ruchu, energii, obejmujący przede wszystkim partię fortepianową, bazujący na synkopach, polirytmii, zaskakujących połączeniach barw.

(Małgorzata Gąsiorowska, Panufnik: struktura i emocja, „Ruch Muzyczny” 1990 nr 21, s. 5)