Ścieżka tematyczna Co słychać

Zacznijmy od tego, że teatralna muzyka najlepiej brzmi na żywo. Asocjację Hagaw, formację jazzu tradycyjnego, Zygmunt Hűbner doprosił w 1971 roku do swojej kompanii, kręcąc w Teatrze Telewizji Poskromienie złośnicy Williama Shakespeare’a. Członkowie grupy nie tylko muzykują na planie, ale też grają małe rólki.
Co słychać 1
Asocjacja Hagaw, fot. PAP/Zygmunt Januszewski 
Muzyka wykonywana na żywo  kreuje sytuacje, „reaguje” na to, co dzieje się na scenie. Jedną z najlepszych, nie tylko teatralnych orkiestr są Kormorany. Od ćwierć wieku współpracują z Piotrem Cieplakiem.
Co słychać 2
Kormorany, fot. Bartek Sadowski/Forum 
Kiedy indziej stanowi złożoną ścieżkę dźwiękową. Partytura Zygmunta Koniecznego do Nocy listopadowej Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Andrzeja Wajdy to jeden z głównych elementów tworzących tę niezwykłą inscenizację. Rozpoznawalna po kilku taktach muzyka podkreśla znaczenia słów. „Dla mnie treść przekazu jest równie ważna jak forma” – deklaruje artysta.
Konieczny to współautor największych sukcesów Starego Teatru; autor muzyki do przedstawień m.in. Andrzeja Wajdy i Konrada Swinarskiego.
Co słychać 4
Zygmunt Konieczny, fot. Mariusz Makowski/FORUM
Z tą samą sceną związany jest też Stanisław Radwan, w latach 1980-1990 dyrektor Starego Teatru. Od 1969 roku współpracował z Jerzym Grzegorzewskim. Szef Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi zarekomendował Radwanowi reżysera jako wielkiego artystę, dodając: „Chociaż ja zupełnie nie wiem, o co mu chodzi”.
Co słychać 5
Stanisław Radwan, fot. Tomasz Gzell/PAP
Rytmy dyktowane przez Radwana w Sędziach i Hamlecie Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Grzegorzewskiego wydobywają niezwykłe pokłady muzyczności z wiersza młodopolskiego poety.
Aktor staje się na scenie aktorem-wokalistą, niekiedy też może stać się aktorem instrumentalnym, jak chce tego Bogusław Schaeffer. Ten awangardowy twórca związany jest z nurtem teatru, w którym wykonanie utworu muzycznego łączy się z – często improwizowanym – występem aktorskim.
Aktor instrumentalny to dla niego „aktor muzykalny, brawurowy, pantomimiczny i ogromnie sceniczny” – taki jak Jan Peszek, wykonawca Scenariusza dla nieistniejącego lecz możliwego aktora instrumentalnego.
Co słychać 8
Jan Peszek jako aktor instrumentalny, fot. Witold Górka/FORUM
Na pytanie, czy muzyka jest w teatrze potrzebna, Jacek Ostaszewski odpowiada, że tak, bo podkreśla rytualność teatru; buduje wymiar metaforyczny, bez niej na scenie pozostaje tylko realizm. Ostaszewski, jeden z liderów legendarnej grupy Osjan, wielokrotnie przygotowywał muzyczną warstwę spektakli Krystiana Lupy. Tak było i w przypadku przedstawienia Kalkwerk wg prozy Thomasa Bernharda.
Co słychać 9
Jacek Ostaszewski, fot. Maciej Matysiak, Wikimedia Commons, CC BY-SA
Ostaszewski mówi: „To fantastyczny tekst dla kompozytora, ponieważ przeżycia Konrada są dojmującymi przeżyciami każdego twórcy. Każdy z nas staje przed dylematem przełożenia na papier pomysłów. Nigdy już nie spotkałem się z tekstem, który by mnie tak poruszył osobiście. Naturalnie, nie zamordowałem swojej żony, ani nie znęcam się nad nią, ale Bernhardowskie dylematy, niemoty, są mi bliskie. On przecież nieustannie się usprawiedliwia, że czynniki zewnętrzne nie pozwalają mu zrealizować dzieła sztuki” („Teatr”, 2008).
Z teatrem Krzysztofa Warlikowskiego związany jest Paweł Mykietyn. Kompozytor penetruje różne muzyczne światy: elektronikę, spektralizm, mikrotonalność. 
Co słychać 11
Paweł Mykietyn, fot. Marcin Oliva Soto
„Pracując przy spektaklach, w gruncie rzeczy mało co ustalamy. Paweł przychodzi i zaczyna improwizować. Albo ma już gotową muzykę i przekonuje nas do niej” – mówi Warlikowski. Muzykę Mykietyna można usłyszeć w takich realizacjach Warlikowskiego jak m.in. Burza i (A)pollonia.
fot. Filmoteka Narodowa

poznaj inne ścieżki tematyczne

  • zdjęcie Gdyby dziś Łomnicki…

    Gdyby dziś Łomnicki…

    idź tą ścieżką
    Pisano o nim, że potrafi „przeskakiwać” własne role, zapominać o tyle razy wypróbowanych środkach. Był największym aktorem swoich czasów. Zmieniał się wraz z nimi, wciąż pokazując na scenie inne oblicze.
  • zdjęcie Charon

    Charon

    idź tą ścieżką
    Duch podziemnego świata i jego łódź powracają m.in. w twórczości Tadeusza Kantora oraz Jerzego Grzegorzewskiego. Symbolizują sytuację przechodzenia pomiędzy rzeczywistościami; od realności w inny wymiar.
  • zdjęcie Spotkania z Beckettem

    Spotkania z Beckettem

    idź tą ścieżką
    Dramaty Irlandczyka pojawiły się w polskim teatrze z kilkuletnim opóźnieniem, w 1957 roku. Inspirują do tej pory, nawet tych reżyserów, którzy nigdy ich nie wystawiają, np. Jerzy Grzegorzewski nie reżyserował sztuk Becketta, ale w swoich inscenizacjach nawiązywał do jego twórczości.
  • zdjęcie Okno

    Okno

    idź tą ścieżką
    Skakał przez nie Rollison, wypatrywano z niego Wernyhory, wojsk Fortynbrasa, Rewizora. Od lat funkcjonuje w ważnych spektaklach Starego Teatru.