Ścieżka tematyczna Charon

Postać z mitologii greckiej, niewolnik przewożący łodzią dusze przez podziemne rzeki Hadesu. Takie imię przyjmuje bohater powieści Tadeusza Konwickiego Wniebowstąpienie z 1969 roku. Nie pamięta własnego imienia, po wypadku, ranny w głowę, odzyskuje przytomność pod wiaduktem tramwajowym, nic nie wie o sobie. Jego nocna wędrówka po Warszawie jest drogą poznania siebie i obrazem świata (w adaptacji scenicznej Macieja Englerta gra go Piotr Adamczyk, upodobniony okularami do autora powieści).
Charon 1
Tadeusz Konwicki, Warszawa, 1965 rok, fot. Eustachy Kossakowski/FORUM
Ubrany na czarno Tadeusz Kantor, nieustannie obecny na scenie w roli reżysera czy dyrygenta, a nawet demiurga, stawia się niejako w funkcji Charona; przywołując z Hadesu cienie zmarłych w  Teatrze Śmierci, przeprowadza ich na drugą stronę pamięci.
Charon 2
Tadeusz Kantor w trakcie próby spektaklu „Wielopole, Wielopole”, fot. Jerzy Ochoński/PAP

W materialny sposób łódź Charona pojawia się w Nigdy tu już nie powrócę. W jednej z ostatnich scen Kantor odczytuje z Powrotu Odysa końcowe monologi tytułowego bohatera, a zgładzeni Zalotnicy podążają do Hadesu za łodzią Charona (albo Hermesa – jak chce w sztuce Stanisław Wyspiański), będącą w spektaklu metalową wanną.

Łódź Charona, zazwyczaj kojarzona z weneckimi gondolami, to częsty motyw teatru Jerzego Grzegorzewskiego, np. (Złowiony – rekonstrukcje Tadeusza Różewicza), czy Śmierć w Wenecji Thomasa Manna. Czarnej gondoli, łodzi Charona, nie zabrakło też w Nocy listopadowej, przedstawieniu, którym inaugurował dyrekcję w Teatrze Narodowym, i w spektaklu, którym ją kończył, Hamlecie Stanisława Wyspiańskiego
Charon 4
Skrzydła szybowca SZD „Czapla” / gondola 1 i gondola 2, fot. Barbara Sieroslawski

Potem była jeszcze Duszyczka Tadeusza Różewicza, zainscenizowana w podziemiach Teatru Narodowego, co sugerowało sytuację zejścia do Hadesu, w której Świadek, jedna z postaci spektaklu, spośród wielu funkcji, ma również tę przynależną Charonowi – przeprowadza R na drugą stronę życia.

fot. Wikimedia Commons, PD

poznaj inne ścieżki tematyczne

  • zdjęcie Spotkania z Beckettem

    Spotkania z Beckettem

    idź tą ścieżką
    Dramaty Irlandczyka pojawiły się w polskim teatrze z kilkuletnim opóźnieniem, w 1957 roku. Inspirują do tej pory, nawet tych reżyserów, którzy nigdy ich nie wystawiają, np. Jerzy Grzegorzewski nie reżyserował sztuk Becketta, ale w swoich inscenizacjach nawiązywał do jego twórczości.
  • zdjęcie Gdyby dziś Łomnicki…

    Gdyby dziś Łomnicki…

    idź tą ścieżką
    Pisano o nim, że potrafi „przeskakiwać” własne role, zapominać o tyle razy wypróbowanych środkach. Był największym aktorem swoich czasów. Zmieniał się wraz z nimi, wciąż pokazując na scenie inne oblicze.
  • zdjęcie Nie szkolny teatr lektur

    Nie szkolny teatr lektur

    idź tą ścieżką
    Shakespeare, Mickiewicz, Dostojewski, Wyspiański. Jakie tajemnice klasycznych dzieł odkrywają reżyserzy? Teatr potrafi obrócić na nice przyjęte interpretacje. „Wesele" bez Chochoła, Makbet na Bliskim Wschodzie – zdarzyć może się wszystko.
  • zdjęcie Śnienie

    Śnienie

    idź tą ścieżką
    Motyw snu to źródło inspiracji, które wydaje się niewyczerpane. Segismundo, Henryk, Salomea przecierają oczy, dziwiąc się, czy to jawa, czy jeszcze senne mary.