spektakl

Wizyta starszej pani | Jerzy Gruza

Wideo, 1:17:00, reż. Jerzy Gruza, 1971 producent: Telewizja Polska

szczegóły materiału

twórcy i obsada

Opis

Barbara Krafftówna nakłada maskę, aby pokazać prawdę skrzywdzonej kobiety. „Wizyta starszej pani” Friedricha Dürrenmatta przygotowana przez Jerzego Gruzę.

„Świat zrobił ze mnie dziwkę, a teraz ja zrobię ze świata burdel” – mówi tytułowa starsza pani, czyli Klara Zachanassian. Wiele lat temu, upokorzona, z nieślubnym dzieckiem w drodze, musiała uciekać z rodzinnego Güllen. Teraz wraca do tej „najnędzniejszej dziury na trasie Wenecja – Sztokholm”.  Jest miliarderką (Friedricha Dürrenmatt utworzył jej nazwisko od nazwisk ówczesnych bogaczy: Zacharoffa, Onassisa i Gulbekiana). Kobieta zasypie miasteczko i jej mieszkańców pieniędzmi. Ale stawia jeden warunek – trzeba zabić Illa. To jej kochanek z młodości, który wyrzekł się dziewczyny i wżenił się w sklepikarski interes. Klara chce więc kupić sprawiedliwość. W Güllen zaczyna się „koniunktura na trupa”.

„Konflikt Wizyty starszej pani jest konfliktem na miarę tragedii antycznej” – konstatowała w 1958 roku Agnieszka Osiecka przy okazji polskiej premiery utworu w łódzkim Teatrze Nowym. – „Musimy jednak pamiętać, że jest to tragedia antyczna na niby. Osoby przekazujące nam sprawę pozbawione są antycznych koturnów, a także dziewiętnastowiecznych ociekających prawdą życiorysów. Posiadają za to wiele cech groteskowych i wesołych, równie niepoważnych, jak niepoważna jest sceneria, w której tragedia się rozgrywa”.

Reżyser telewizyjnego spektaklu o tym nie zapomniał. Spektakl Gruzy, zrealizowany ponad dekadę po tym, gdy przetoczyła się fala zainteresowania twórczością szwajcarskiego autora, pozostaje tragikomedią. Skromne środki realizatorskie, umowna scenografia, wyważona gra aktorów są atutami przedstawienia. Wykonawcy zdają się realizować zamysł samego Dürrenmatta. Pisał on, że Wizytę starszej pani należy grać ze smutkiem, ale nie z gniewem, z humorem i „bez zwierzęcej powagi”.

Personalia
Przedstawienie pozostaje przede wszystkim popisem Barbary Krafftówny w roli tytułowej. W scenicznej tradycji starsza pani raz jest postacią hieratyczną, boginią jak nie z tego świata, a kiedy indziej człowiekiem z krwi i kości. I tak właśnie gra ją Krafftówna – jako obcesową, ekscentryczną miliarderkę, pielęgnującą w sobie poczucie krzywdy oraz niesprawiedliwości.

Aktorka występuje przed kamerą w półmasce, która nakrywa czoło i powieki. W rozmowie z Michałem Smolisem na łamach „Teatru” wspominała: „
Półmaska pasowała do bohaterki, której całe ciało jest poskładane z kawałków i protez. W półmasce moje oko było żywe, poruszało się, ale powieki pozostawały nieruchome”. Krafftówna zawsze przywiązywała wagę do charakteryzacji (widać to np. w innej telewizyjnej realizacji Jerzego Gruzy – Mieszczaninie szlachcicem Moliera). „Charakterystyczność oznacza odmienność. Bronię się w ten sposób przed prywatnością na scenie” – tłumaczyła w tym samym wywiadzie. – „Nauczyłam się u Galla, że aktor na scenę nie wychodzi prywatnie, ale jako postać. U progu mojej kariery bazą teatru był repertuar klasyczny, nikomu do głowy nie przyszło, żeby występować we współczesnej fryzurze. Moda nas upodabnia do siebie, a sztuka nie powinna sugerować się modą. Dlatego na ogół staram się grać w peruce”.

Głosy z widowni

Przedstawienie Gruzy doceniono przede wszystkim z powodu kreacji aktorskich. Oprócz Krafftówny pozytywne recenzje zebrał głównie partnerujący jej Henryk Borkowski jako Alfred Ill.


Na marginesie

Półmaskę robi się z nasenkitu, materiału, z którego formuje się także sztuczne nosy czy garby. Kiedyś był to, obok szminki, główny środek zewnętrznej charakteryzacji aktora.

O reżyserze

Zdjęcie reżysera
fot. Sławek, Flickr, CC BY SA

Jerzy Gruza

(ur. 1932) – reżyser filmowy, telewizyjny i teatralny; twórca rozrywkowych programów i widowisk telewizyjnych; absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Z Teatrem Telewizji jest związany od 1956 roku, zrealizował w nim m.in. Mieszczanina szlachcicem Moliera (1969), Wizytę starszej pani Friedricha Dürrenmatta (1971), Karierę Artura Ui Bertolta Brechta (1973), Rewizora Nikołaja Gogola (1977), Antygonę Sofoklesa (1980), Zatrute pióro Ronalda Harwooda (1994).

zobacz także

  • spektakl Wideo 58:26 Wyszedł z domu | Jerzy Jarocki Tadeusz Różewicz to jeden z kilku autorów, do których Jerzy Jarocki wracał przez całą karierę. W Teatrze Telewizji reżyser zaczął od sztuki mówiącej o kryzysie rodziny – „Wyszedł z domu”
    spektakl Wideo 58:26 Wyszedł z domu | Jerzy Jarocki Tadeusz Różewicz to jeden z kilku autorów, do których Jerzy Jarocki wracał przez całą karierę. W Teatrze Telewizji reżyser zaczął od sztuki mówiącej o kryzysie rodziny – „Wyszedł z domu”
  • spektakl Wideo 44:00 Świadkowie albo nasza mała stabilizacja | Adam Hanuszkiewicz Adaptacja sztuki Tadeusza Różewicza to doskonały przykład oryginalnego telewizyjnego stylu Adama Hanuszkiewicza: syntetyczna, minimalistyczna scenografia, znakomite aktorstwo, śmiały montaż.
    spektakl Wideo 44:00 Świadkowie albo nasza mała stabilizacja | Adam Hanuszkiewicz Adaptacja sztuki Tadeusza Różewicza to doskonały przykład oryginalnego telewizyjnego stylu Adama Hanuszkiewicza: syntetyczna, minimalistyczna scenografia, znakomite aktorstwo, śmiały montaż.

podziel się wrażeniami