spektakl

Wariat i zakonnica | Krystian Lupa | fragment

Wideo, 0:55, reż. Krystian Lupa, 1977 producent: Komitet d/s Radia i Telewizji

szczegóły materiału

twórcy i obsada

Opis

Stanisław Ignacy Witkiewicz i Krystian Lupa to konfiguracja już nieaktywna, ale w latach 70. i 80. – bardzo twórcza. Reżyser debiutował spektaklem na podstawie Witkacego. Wariat i zakonnica to jego druga realizacja dramatu tego autora.

Poeta Mieczysław Walpurg jest pacjentem szpitala psychiatrycznego. Dlaczego? „Żar mego ducha spalił moją ziemską powłokę” – tłumaczy dyżurującej przy nim Siostrze Annie. Jego kochanka umarła. A może ją zabił? Podsycany narkotykami organizm rozregulował się i teraz Walpurg cierpi z powodu „zegara w głowie”. Zadaniem Siostry Anny jest rozmowa z chorym i – jak mówi doktor Burdygiel – dotarcie do jego najgłębiej ukrywanego kompleksu, „zapomnianego wypadku, który spowodował spustoszenie”, bo to może pomóc go wyleczyć. Burdygiel, co prawda, wątpi w siłę psychoanalizy, ale wierzy w nią inny lekarz, psychiatra Grün. Siostra Anna zostaje więc zamknięta w pokoju z unieruchomionym w kaftanie bezpieczeństwa Walpurgiem. Spektakl rozgrywa się niespiesznie, kamera powoli wędruje po twarzach i ciałach, a rozmowy toczą się w rytmie raczej życiowym niż teatralnym.

Personalia

Lupa w momencie kręcenia Wariata i zakonnicy (1977) miał na koncie tylko trzy spektakle – Rzeźnię Sławomira Mrożka, studencki warsztat na Scenie Miniatura krakowskiego Teatru im. Juliusza Słowackiego (1976), dyplomowe Nadobnisie i koczkodany Witkacego (1977) i Życie człowieka Leonida Andrejewa w teatrze jeleniogórskim (1977). Spektakl dyplomowy uznany został za nowy głos w sprawie Witkacego, dramaturga od wczesnych lat 60. chętnie, ale nieczęsto szczęśliwie wystawianego w polskim teatrze. W Witkacowskich spektaklach Lupy nie było elementów pastiszu i parodii. Reżysera nie interesowała Czysta Forma i podsuwane przez autora tropy plastyczne. „Niesłychane namiętności ukazywane w dramaturgii Witkacego są namiętnościami prawdziwymi niezależnie od tego, w jak groteskowej formie zostały pokazane, bo też groteskowe i krańcowe są sytuacje tych Witkacowskich poszukiwaczy metafizycznych doznań” – mówił Lupa w piśmie „Radio i Telewizja” przed emisją Wariata i zakonnicy.


Głosy z widowni

Spektakl został przyjęty z zaciekawieniem, ale i dystansem. W „Wiadomościach” autor podpisujący się Kornik uznał Lupę za reżysera „bardzo utalentowanego, ale i bardzo jeszcze naiwnego”, który „pokazał spektakl dość nadąsany, dość egzaltowany i chwilami zupełnie infantylny”. Nie podobało mu się to, co było oryginalnością przedstawienia, czyli „krótkie plany, powiększone detale, statyczna sceneria, nieruchomość przestrzeni”. Z kolei w „Faktach” Andrzej Baszkowski pisał: „W rezultacie powstał jeszcze jeden przekaz sceniczny z Witkacego z pewnością ciekawy, choć również kontrowersyjny”.


Na marginesie
Po latach twórca wspominał, że nie myślał wówczas o wypracowaniu innego niż w teatrze języka. Spektakl przygotowany w sali prób został po prostu przeniesiony w wybudowane dekoracje i sfilmowany, a montaż materiału trwał jeden dzień. Pokoik, w którym ulokowano Walpurga był ciasny, wysoki i klaustrofobiczny. Nie panowała w nim cisza. Zza ścian, może z rur, a może z wnętrza głowy Walpurga dochodziły odgłosy stukania, szelestów, śmiechów (uwaga: można rozpoznać charakterystyczny śmiech Lupy).

O reżyserze

Zdjęcie reżysera
fot. PAP/Marcin Kaliński

Krystian Lupa

(ur. 1943) – reżyser teatralny, scenograf, pedagog. Ukończył grafikę w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (1969). Studiował w łódzkiej Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej, ukończył reżyserię w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie (1977). Jego spektakl dyplomowy, Nadobnisie i koczkodany Witkacego, został uznany za wydarzenie. Po studiach pracował w teatrach w Jeleniej Górze i w Starym Teatrze w Krakowie; reżyserował wówczas głównie dramaty Witkacego i Witolda Gombrowicza. Od 1986 roku przez wiele lat pracował wyłącznie w Krakowie – na Scenie Kameralnej Starego Teatru i w szkole teatralnej, gdzie od 1983 roku uczy na wydziale reżyserii.

zobacz także

  • dokument Wideo 28:01 Gra z pamięcią. Jerzy Grotowski w Opolu | Teresa Kudyba Dokument poświęcony wczesnemu okresowi twórczości Jerzego Grotowskiego, kiedy nieznany jeszcze szerzej twórca objął dyrekcję Teatru 13 rzędów w Opolu
    dokument Wideo 28:01 Gra z pamięcią. Jerzy Grotowski w Opolu | Teresa Kudyba Dokument poświęcony wczesnemu okresowi twórczości Jerzego Grotowskiego, kiedy nieznany jeszcze szerzej twórca objął dyrekcję Teatru 13 rzędów w Opolu
  • dokument Wideo 21:22 Istnieje tylko to, co się widzi | Andrzej Sapija Dokumentalista Andrzej Sapija raz jeszcze powraca do postaci Tadeusza Kantora, tym razem sięga do jego zapisków i szkiców z zagranicznych wojaży.
    dokument Wideo 21:22 Istnieje tylko to, co się widzi | Andrzej Sapija Dokumentalista Andrzej Sapija raz jeszcze powraca do postaci Tadeusza Kantora, tym razem sięga do jego zapisków i szkiców z zagranicznych wojaży.
  • słuchowisko Audio 57:25 Ferdydurke | Witold Gombrowicz | 3/3 Adaptacja, która nie idzie na skróty. Janusz Kukuła rozpisuje Ferdydurke Witolda Gombrowicza na trzyczęściowe słuchowisko. Wprowadzając elementy muzyczne, bawi się formą.
    słuchowisko Audio 57:25 Ferdydurke | Witold Gombrowicz | 3/3 Adaptacja, która nie idzie na skróty. Janusz Kukuła rozpisuje Ferdydurke Witolda Gombrowicza na trzyczęściowe słuchowisko. Wprowadzając elementy muzyczne, bawi się formą.
  • słuchowisko Audio 50:38 Perła | John Steinbeck Radiowy przebój pierwszej połowy lat 60. Przypowieść o istocie zła kusiła nazwiskami: autora, Johna Steinbecka, oraz reżysera, Adama Hanuszkiewicza.
    słuchowisko Audio 50:38 Perła | John Steinbeck Radiowy przebój pierwszej połowy lat 60. Przypowieść o istocie zła kusiła nazwiskami: autora, Johna Steinbecka, oraz reżysera, Adama Hanuszkiewicza.
  • spektakl Wideo 1:17:23 Przygoda | Jan Englert Jan Englert świętuje półwiecze aktorstwa. Z tej okazji w Teatrze Telewizji reżyseruje oraz gra główną rolę w Przygodzie Sándora Máraiego. O tekście węgierskiego prozaika mówi, że to zawodowa gratka, a o jubileuszu, że to wejście jedną nogą do trumny.
    spektakl Wideo 1:17:23 Przygoda | Jan Englert Jan Englert świętuje półwiecze aktorstwa. Z tej okazji w Teatrze Telewizji reżyseruje oraz gra główną rolę w Przygodzie Sándora Máraiego. O tekście węgierskiego prozaika mówi, że to zawodowa gratka, a o jubileuszu, że to wejście jedną nogą do trumny.

podziel się wrażeniami