spektakl

Scenariusz dla trzech aktorów | Mikołaj Grabowski | fragment

Wideo, 2:18, reż. Mikołaj Grabowski, 1988 producent: Telewizja Polska

szczegóły materiału

twórcy i obsada

Opis

Nam wszystko wolno! Wyreżyserowany przez Mikołaja Grabowskiego Scenariusz dla trzech aktorów Bogusława Schaeffera jest manifestem scenicznej nieprzewidywalności.
To prawie półtoragodzinny popis tria wykonawców – Mikołaja Grabowskiego, Jana Peszka i Andrzeja Grabowskiego. Na niewielkiej scenie Teatru STU, z trzech stron otoczonej widownią, tak bliską, że ludzie z pierwszego rzędu mogą złapać ich za rękaw, rozpętują aktorskie szaleństwo. Prowadzą gry iluzji i deziluzji, sztuki i życia. Nie boją się śmieszności oraz obnażenia prywatności. Szarżują i popisują się, demaskując równocześnie aktorskie tęsknoty do bycia najlepszym.

W Scenariuszu… Bogusław Schaeffer mnoży sceniczne byty. „Reżyser grał aktorem, aktor reżyserem. Ponadto sama postać sceniczna bywała raz literacką kreacją dramaturga, Bogusława Schaeffera, mówiącą jego tekstem, a raz dosłownym Mikołajem Grabowskim, wyciągającym z kieszeni marynarki kartki z artykułami prasowymi o sobie i demonstrującym je publiczności” – notował Tadeusz Nyczek. Ta wielopiętrowa układanka scenariuszowa bardzo pasowała odtwórcom. „Aktor też ma w sobie mnóstwo innych możliwości niż tylko psychologiczne udawanie jakiejś napisanej postaci” – mówił o graniu Schaeffera Mikołaj Grabowski. I właśnie te możliwości zostały w przedstawieniu doskonale wykorzystane.

Personalia
W spektaklu biorą udział trzej zażarci schaeferowcy, których związki z autorem Scenariusza… sięgają lat 60. i łączą się z działalnością krakowskiego zespołu MW2. Ta powołana w 1962 roku z inicjatywy Adama Kaczyńskiego grupa była ekipą awangardową i interdyscyplinarną. Jej koncerty stanowiły połączenie muzyki, happeningu oraz teatru. Przez zespół przewinęło się kilkudziesięciu muzyków, aktorów, tancerzy. MW2 brało udział we wszystkich chyba festiwalach muzyki współczesnej i było lepiej znane za granicą niż w Polsce.

Z późniejszych wykonawców Scenariusza… w krakowskiej grupie pierwszy pojawił się Jan Peszek. Później dołączyli bracia Grabowscy. Mikołaj zameldował się w 1968 roku. Zastąpił Peszka podczas wyjazdu MW2 do Francji. „Ja wtedy byłem w szkole na trzecim roku i jako jedyny umiałem pantomimę. W MW2 byli aktorzy albo tekstowi, albo ruchowi, akurat potrzebowali ruchowego, więc mnie wzięli” – mówił Grabowski Tadeuszowi Nyczkowi.

Działalnością młodych artystów interesował się starszy od nich o kilkanaście lat Bogusław Schaeffer (rocznik 1929), niezwykle płodny i niezłomnie awangardowy kompozytor, popularyzator nowej muzyki, twórca pierwszego w Polsce happeningu muzycznego (Non-stop, 1960). Artysta związany jest z nurtem teatru instrumentalnego, w którym wykonanie utworu muzycznego łączy się z – często improwizowanym – występem aktorskim. Jego teksty wykorzystywane były podczas koncertów MW2 i stały się objawieniem dla Mikołaja Grabowskiego. „Teatr instrumentalny to jakby teatr muzyków, którzy mają zadania aktorskie – wyjaśniał w „Rzeczpospolitej” Schaeffer. – Nic z tego nie wychodzi, bo muzycy są marnymi aktorami. Inaczej jest z aktorem instrumentalnym. To aktor muzykalny, brawurowy, pantomimiczny i ogromnie sceniczny”.


Głosy z widowni
Scenariusz… z udziałem „aktorów instrumentalnych” stał się teatralnym przebojem i rekordzistą – osiągnął imponującą liczbę ponad tysiąca pokazów i grany jest, choć coraz rzadziej, do dzisiaj – i w STU, i w objeździe. „Przedstawienie cechowała inteligentna dezynwoltura i zbawienna bezczelność, jakby dwójka aktorów i występujący z nimi reżyser krzyczeli widzom prosto w twarz: nam wszystko wolno! Skoro my jesteśmy absolutnie wolni i nieprzewidywalni na scenie, wam wolno robić to samo w rzeczywistości. Nic dziwnego, że z chwilą premiery Scenariusza... dla wielu widzów polski teatr zaczął się jakby na nowo” – pisał Łukasz Drewniak w 2007 roku, po jubileuszowym pokazie na dwudziestolecie przedstawienia.

Na marginesie
Telewizyjna rejestracja pochodzi z 1988 roku. Ma o tyle rzadką formę, że rozpoczyna się grubo przed trzecim dzwonkiem. Widzimy wieczorną ulicę, wejście do siedziby Teatru STU. Kamera przebija się przez zatłoczone foyer. Krakowski redaktor w białym szalu przeprowadza krótką rozmowę z dyrektorem STU. „Chcielibyśmy pokazać w telewizji, jaki wspaniały jest żywy teatr. Po to robimy ten live” – mówi Krzysztof Jasiński. W końcu publiczność zajmuje miejsca. Na pustą scenę wchodzi sprężystym krokiem Mikołaj Grabowski: „I gdzie oni są? Dziesiąta osiem. Spóźniłem się wprawdzie osiem minut, ale tyle można poczekać”.

O reżyserze

Zdjęcie reżysera
fot. Ja Fryta, Wikimedia Commons, CC BY SA

Mikołaj Grabowski

(ur. 1946) – aktor i reżyser, absolwent wydziałów aktorskiego (1969) i reżyserskiego (1977) krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Jako aktor debiutował w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie w spektaklu Lidii Zamkow – Człowiek jak człowiek Bertolta Brechta (1969). Od roku 1968 związany był z założoną przez Andrzeja Kaczyńskiego awangardową grupą muzyków MW2, z którą współtworzył „teatr instrumentalny” Bogusława Schaeffera. Po studiach reżyserskich pracował w Jeleniej Górze, gdzie zrealizował m.in. Iwonę, księżniczkę Burgunda Witolda Gombrowicza (1978). Schaefferowi i Gombrowiczowi będzie wierny przez lata.

zobacz fotokonteksty

zobacz także

  • spektakl Wideo 1:31:41 Król Roger | Mariusz Treliński „Postanowiłem dokonać ryzykownego zabiegu, opowiedzieć Króla Rogera tak bardzo realistycznie jak to możliwe” – mówił Mariusz Treliński o dziele Karola Szymanowskiego, które wystawił w 2007 roku w Operze Wrocławskiej.
    spektakl Wideo 1:31:41 Król Roger | Mariusz Treliński „Postanowiłem dokonać ryzykownego zabiegu, opowiedzieć Króla Rogera tak bardzo realistycznie jak to możliwe” – mówił Mariusz Treliński o dziele Karola Szymanowskiego, które wystawił w 2007 roku w Operze Wrocławskiej.
  • dokument Wideo 55:24 Prorok w teatrze | Jerzy Kalina Krystian Lupa w roli demiurga. Artysta grzmi z antycznej widowni podczas prób do Zaratustry wg Friedricha Nietzschego, wystawianego w ateńskim amfiteatrze Herod Atticus Odeon. Jerzy Kalina dokumentuje przygotowania do tego spektaklu.
    dokument Wideo 55:24 Prorok w teatrze | Jerzy Kalina Krystian Lupa w roli demiurga. Artysta grzmi z antycznej widowni podczas prób do Zaratustry wg Friedricha Nietzschego, wystawianego w ateńskim amfiteatrze Herod Atticus Odeon. Jerzy Kalina dokumentuje przygotowania do tego spektaklu.
  • słuchowisko Audio 1:16:14 Faust | Johann Wolfgang Goethe | 2/2 Radiowy „Faust” Johanna Wolfganga Goethego w reżyserii Waldemara Modestowicza odwołuje się do tradycji jarmarcznej. Świat realny i fantastyczny wirują jak w ruchomej szopce.
    słuchowisko Audio 1:16:14 Faust | Johann Wolfgang Goethe | 2/2 Radiowy „Faust” Johanna Wolfganga Goethego w reżyserii Waldemara Modestowicza odwołuje się do tradycji jarmarcznej. Świat realny i fantastyczny wirują jak w ruchomej szopce.
  • dokument Wideo 21:22 Istnieje tylko to, co się widzi | Andrzej Sapija Dokumentalista Andrzej Sapija raz jeszcze powraca do postaci Tadeusza Kantora, tym razem sięga do jego zapisków i szkiców z zagranicznych wojaży.
    dokument Wideo 21:22 Istnieje tylko to, co się widzi | Andrzej Sapija Dokumentalista Andrzej Sapija raz jeszcze powraca do postaci Tadeusza Kantora, tym razem sięga do jego zapisków i szkiców z zagranicznych wojaży.
  • spektakl Wideo 2:23 Molier, czyli zmowa świętoszków | Maciej Wojtyszko | fragment Maciej Wojtyszko zrealizował Moliera, czyli zmowę świętoszków Michaiła Bułhakowa kilka miesięcy przed wprowadzeniem stanu wojennego. Przedstawienie o relacjach między artystą a władzą nabierało dodatkowych znaczeń, bo wykonawcy głównych ról – Halina Mikołajska i Tadeusz Łomnicki – mieli swoje porachunki z decydentami.
    spektakl Wideo 2:23 Molier, czyli zmowa świętoszków | Maciej Wojtyszko | fragment Maciej Wojtyszko zrealizował Moliera, czyli zmowę świętoszków Michaiła Bułhakowa kilka miesięcy przed wprowadzeniem stanu wojennego. Przedstawienie o relacjach między artystą a władzą nabierało dodatkowych znaczeń, bo wykonawcy głównych ról – Halina Mikołajska i Tadeusz Łomnicki – mieli swoje porachunki z decydentami.

podziel się wrażeniami