spektakl

Miłość na Krymie | Erwin Axer | fragment

Wideo, 2:01, reż. Erwin Axer, 1998 producent: Telewizja Polska S.A.

szczegóły materiału

twórcy i obsada

Opis

W Miłości na Krymie Sławomir Mrożek pisał o historii wielkiego kraju, ale reżyser, Erwin Axer, znalazł dla tej opowieści kameralną formę, a Zbigniew Zapasiewicz kolejną okazję, żeby pokazać aktorską klasę.
„Komedia tragiczna w trzech aktach” – jak ją określił Mrożek – obrazuje XX-wieczną historię Rosji i jej przeobrażenia. To najbardziej epicki z jego dramatów, inkrustowany nawiązaniami do twórczości Czechowa, Zoszczenki, Bułhakowa. Kolejne odsłony Miłości na Krymie rozgrywają się w roku 1910, czyli w schyłkowym okresie caratu i feudalizmu, w 1928 roku, kiedy utrwalał się komunizm oparty na cenzurze i terrorze, oraz w roku 1993 – zaraz po rozpadzie Związku Radzieckiego, gdy dominować zaczął kapitalizm, ale rządziła mafia. Główną postacią sztuki jest „niejasna osobistość”, pięćdziesięcioletni inteligent, Iwan Zachedrynski. Z rezerwą przygląda się zachowaniom rosyjskiego społeczeństwa i bez wzajemności kocha Tatianę Borodinę.

Axer – twórca, który przez wiele lat odnajdywał w dramaturgii Mrożka charakterystyczną dla siebie intelektualną postawę dystansu i sceptycyzmu wobec historycznych oraz kulturowych procesów – dokonał w sztuce drobnych skrótów i zmienił kilka sytuacji. W akcie III morskie nabrzeże zamiast w głębi sceny umieścił na widowni. Ze względu na niewielką przestrzeń Teatru Współczesnego nadał bowiem Miłości na Krymie, wbrew sugestii Mrożka, kameralny charakter i skupił się na reżyserii dialogów, wydobywając ich absurdalną logikę, paradoksalność i dowcip. Reżyser, mający w dorobku wystawienia Trzech sióstr, Mewy i Wujaszka Wani, rozegrał akt I jako persyflaż dramatów Antona Czechowa. W części środkowej zademonstrował stosunek do – znanego mu z autopsji – sowieckiego komunizmu, w ostatniej zaś nieufność do przemian politycznych i ekonomicznych dokonujących się w postkomunistycznej Rosji.

W 1994 roku Miłość na Krymie wywoływała
dyskusje na temat wolności reżysera do interpretacji tekstu i o prawo autora do respektowania tego, co napisał. Sławomir Mrożek, pod wpływem zabiegów adaptacyjnych Jerzego Jarockiego, który przymierzał się do prapremiery Miłości na Krymie w Starym Teatrze, zastrzegł warunki realizacji dramatu w słynnych dziesięciu punktach. Mówił, że nie godzi się na rolę baby, która kuchennymi schodami przynosi kurę, aby dopiero potem pani domu upiekła ją i podała gościom podczas uroczystej kolacji. W takiej gorącej atmosferze Erwin Axer przygotowywał w stołecznym Teatrze Współczesnym Miłość na Krymie, wystawiając ją niespełna miesiąc po krakowskiej prapremierze, którą ostatecznie zrealizował Maciej Wojtyszko.

Personalia
Głównym atutem spektaklu była rola Zbigniewa Zapasiewicza. Jego Zachedrynski na przestrzeni lat zmienia się z ironisty i dekadenta w złamanego przez życie łagiernika, usiłującego zachować resztki godności i inteligenckiego etosu. „Czasem się aktorom zdarza, że wpisują w autora i postać, którą grają, kawałek swoich przemyśleń o świecie – wspominał Maciej Englert na jednym ze spotkań zorganizowanych z okazji jubileuszu Teatru Współczesnego. – Muszę powiedzieć, że na premierze, III akt i pojawienie się tego inteligenta, jakby było też… ja miałem przynajmniej takie wrażenie, tak to odbierałem, że było też i pozycją, w której znalazł się aktor w świecie, który był mu już całkiem nieznany”.


Głosy z widowni
Axerowska inscenizacja okazała się trafiona, lepsza od prapremierowego przedstawienia w Krakowie oraz spektaklu w kieleckim Teatrze im. Stefana Żeromskiego. Jej telewizyjnej odsłonie z 1998 roku nie towarzyszyły już te emocje, które pojawiły się cztery lata wcześniej. „Świetnie się ogląda” – tak anonsowano spektakl Teatru Telewizji, podkreślając doborową grę aktorów.


Na marginesie
Telewizyjną wersję inscenizacji Mrożek obejrzał na przesłanej mu do Nicei kasecie. Niewielkie zmiany sytuacji zaproponowane przez Axera zyskały jego przychylność, łącznie z końcową sceną. Reżyser nawiązał w niej do sytuacji z początku przedstawienia, gdy Tatiana częstuje pomarańczą Piotra Siejkina. W finale spektaklu – czego nie ma w tekście sztuki – Tatiana raz jeszcze wyciąga dłoń z pomarańczą, jednak tym razem trafia w próżnię. Maciej Englert wspominał, że wedle Mrożka było to uratowanie utworu, który nie miał finału.

O reżyserze

Zdjęcie reżysera
fot. Hartwig Edward/NAC

Erwin Axer

(1917–2012) – reżyser teatralny i dyrektor teatru, pisarz, pedagog. W 1939 roku ukończył wydział reżyserii Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej w Warszawie pod kierunkiem Leona Schillera. Zadebiutował w rodzinnym Lwowie pod okupacją sowiecką Panną Maliczewską Gabrieli Zapolskiej (1941) w Polskim Teatrze Dramatycznym. W latach 1946–1949 reżyserował i należał do kierownictwa Teatru Kameralnego Domu Żołnierza w Łodzi. W latach 1949–1981 był dyrektorem Teatru Współczesnego w Warszawie, a reżyserował w nim do roku 2001.

zobacz fotokonteksty

zobacz także

  • słuchowisko Audio 59:22 W małym dworku | Stanisław Ignacy Witkiewicz Początki radiowej kariery Helmuta Kajzara, który w 1969 roku wyreżyserował W małym dworku Stanisława Ignacego Witkiewicza.
    słuchowisko Audio 59:22 W małym dworku | Stanisław Ignacy Witkiewicz Początki radiowej kariery Helmuta Kajzara, który w 1969 roku wyreżyserował W małym dworku Stanisława Ignacego Witkiewicza.
  • spektakl Wideo 36:20 Kroniki – obyczaj lamentacyjny | Grzegorz Bral Reaktywacja spektaklu jako misterium w wydaniu Teatru Pieśń Kozła. W Kronikach – obyczaju lamentacyjnym Grzegorz Bral udowadnia, że siła mitu leży nie tylko w jego treści, ale i w utrwalonej formie.
    spektakl Wideo 36:20 Kroniki – obyczaj lamentacyjny | Grzegorz Bral Reaktywacja spektaklu jako misterium w wydaniu Teatru Pieśń Kozła. W Kronikach – obyczaju lamentacyjnym Grzegorz Bral udowadnia, że siła mitu leży nie tylko w jego treści, ale i w utrwalonej formie.
  • dokument Wideo 55:24 Prorok w teatrze | Jerzy Kalina Krystian Lupa w roli demiurga. Artysta grzmi z antycznej widowni podczas prób do Zaratustry wg Friedricha Nietzschego, wystawianego w ateńskim amfiteatrze Herod Atticus Odeon. Jerzy Kalina dokumentuje przygotowania do tego spektaklu.
    dokument Wideo 55:24 Prorok w teatrze | Jerzy Kalina Krystian Lupa w roli demiurga. Artysta grzmi z antycznej widowni podczas prób do Zaratustry wg Friedricha Nietzschego, wystawianego w ateńskim amfiteatrze Herod Atticus Odeon. Jerzy Kalina dokumentuje przygotowania do tego spektaklu.
  • spektakl Wideo 2:13:24 Burza | Krzysztof Warlikowski Zamiast mądrej baśni Williama Shakespeare’a, pełnej magicznych mocy prowadzących ludzi do pojednania, w Burzy Krzysztofa Warlikowskiego mamy opowiedzianą w minorowym tonie rzecz o winie i przebaczeniu.
    spektakl Wideo 2:13:24 Burza | Krzysztof Warlikowski Zamiast mądrej baśni Williama Shakespeare’a, pełnej magicznych mocy prowadzących ludzi do pojednania, w Burzy Krzysztofa Warlikowskiego mamy opowiedzianą w minorowym tonie rzecz o winie i przebaczeniu.
  • spektakl Wideo 1:58:04 Mazepa | Gustaw Holoubek Gustaw Holoubek wpasował dramat Juliusza Słowackiego we współczesny kontekst, zauważając, że historię pazia króla Jana Kazimierza zakochanego w młodej żonie Wojewody czytać można jako romans kryminalny, a nawet dreszczowiec. Nie wiązało się to z trywializacją utworu, wciąż chodziło o słowo poety.
    spektakl Wideo 1:58:04 Mazepa | Gustaw Holoubek Gustaw Holoubek wpasował dramat Juliusza Słowackiego we współczesny kontekst, zauważając, że historię pazia króla Jana Kazimierza zakochanego w młodej żonie Wojewody czytać można jako romans kryminalny, a nawet dreszczowiec. Nie wiązało się to z trywializacją utworu, wciąż chodziło o słowo poety.

podziel się wrażeniami