Andrzej Munk | opisy filmów | DVD 2

Filmy fabularne Andrzeja Munka wiele tłumaczą w jego późniejszej, fabularnej już twórczości.
Opisy filmów w opracowaniu Eweliny Nurczyńskiej-Fidelskiej


Kierunek Nowa Huta
, 1951


Film, który można uznać za wzorcowy plakat agitacyjny polskiego kina czasów stalinowskich, film, który Andrzej Wajda mógłby w Człowieku z marmuru zacytować jako dzieło reżysera Burskiego. Jednocześnie dzieło będące śladem doświadczeń twórców debiutujących w latach ideologicznie i „estetycznie” dominującego socrealizmu. Zawiera wszystkie cechy dokumentalnego kina tamtych lat, w którym instancją organizującą cały przekaz filmowy był komentarz. Był on głównym nosicielem ideologiczno-propagandowych treści, jedynie wspomaganym odpowiednio zmontowanym obrazem. Prawdziwą ideą filmu jest apoteoza budowy kombinatu i miasta Nowa Huta, które powstaje w opozycji do zatęchłego w swej niedobrej tradycji Krakowa. Ukazuje niepowtarzalną szansę, jaką Nowa Huta daje mieszkańcom okolicznych wsi, ale i całego kraju, tu na placu budowy zjednoczonych wokół idei nowej, socjalistycznej, wspaniałej dla ludzi Polski. Poszczególne ujęcia rejestrują etapy budowy, pracujących przy niej i ogarniętych entuzjazmem ludzi, zwłaszcza tych młodych z zastępów Służby Polsce. Ukazują ich przy pracy i w chwilach odpoczynku. Film siłą swej obrazowej i słownej (radosny głos lektora – Andrzeja Łapickiego) perswazji agituje kolejnych budowniczych – Nowa Huta czeka na was!

Reżyseria: Andrzej Munk
Scenariusz: Artur Międzyrzecki
Zdjęcia: Jerzy Chluski, Romuald Kropat
Muzyka: Tadeusz Baird
Produkcja: Wytwórnia Filmów Dokumentalnych (WFD) w Warszawie
Dane techniczne: czarno-biały
Czas: 12’


Pamiętniki chłopów, 1952

Pierwsza dokonana przez Andrzeja Munka próba „uczłowieczenia” socrealistycznej formuły dokumentalnego kina. Realizuje ją przez odwołanie do autentycznych materiałów, które stanowią opublikowane w 1935 roku Pamiętniki chłopów. Reżyser odnajduje trzech ich autorów i cytując ich wspomnienia, konfrontuje dawny los z życiem w socjalistycznej Polsce, która realizuje dawne marzenia – o własnej bądź spółdzielczej ziemi, o szansach godnego życia i możliwościach edukacji dzieci. Elementem wspomnianego „uczłowieczenia” jest dana widzowi szansa bezpośredniego kontaktu z tymi nieanonimowymi bohaterami; a właśnie anonimowa zbiorowość dominowała w ówczesnym polskim filmie dokumentalnym. Reszta, jak w kinie tamtych lat – radosne obrazy życia współczesnych chłopów, czasem zakłócane widokiem nędznych chałup, w których nadal żyją. Tę radość i optymizm buduje w głównej mierze oczywiście komentarz.

Scenariusz i reżyseria: Andrzej Munk
Zdjęcia: Romuald Kropat
Dźwięk: Bohdan Kajan
Montaż: Anna Górecka
Produkcja: WFD
Dane techniczne: czarno-biały
Czas: 14’


Kolejarskie słowo, 1953

Przełomowy w dokumentalnej twórczości Andrzeja Munka film, choć na pozór mieści się w formule ówczesnego „produkcyjnego reportażu”. Parafabularną konstrukcję filmu buduje zadanie, jakie stoi nie tylko przed załogą tzw. „pociągu gwarancyjnego” wiozącego węgiel ze Śląska do huty w Szczecinie, ale i innych kolejarzy obsługujących tę długą trasę przebiegu pociągu. Ten typowy dla socrealistycznego kina temat walki o wykonanie planu wyposażony został jednak przez autorów filmu właściwościami odbiegającymi od obowiązujących dlań schematów. W centrum uwagi stanęli ludzie owo zadanie wykonujący – ich zawodowe kompetencje i emocjonalne zaangażowanie płynące z ich etosu pracy. Przedstawiona w filmie walka z czasem i przestrzenią ujawniona została dzięki przenikliwej rejestracji poszczególnych jej etapów, a dramatyzm osiągnięty został zarówno poprzez kompozycję samej treści wydarzeń, jak i zastosowanie stricte filmowych środków wyrazu, zwłaszcza montażu. Za jego pomocą osiągnięto dynamiczny rytm poszczególnych obrazów pejzażu, mijanych stacji, samego toru kolejowego, mechanicznych elementów funkcjonowania parowozu oraz ludzkich twarzy. Wrażenie to pogłębia współistnienie z obrazem filmowym świata naturalnych dźwięków i muzyki. Słowo obecne w ramowym komentarzu w większości przynależy jednak do kolejarzy współuczestniczących na kolejowym szlaku w realizacji „zadania”, słowo jest tu elementem ich pracy. Kolejarskie słowo przywróciło świadomość istnienia filmu dokumentalnego jako formy sztuki kina.

Scenariusz i reżyseria: Andrzej Munk
Zdjęcia: Romuald Kropat
Muzyka: Jan Krenz
Dźwięk: Zbigniew Wolski
Montaż: Jadwiga Zajiček, Maria Orłowska
Produkcja: WFD
Dane techniczne: czarno-biały
Czas: 21’


Gwiazdy muszą płonąć, 1954

Film jest pierwszą w twórczości Andrzeja Munka próbą zmierzenia się z fabułą, choć interpretacyjna tradycja każe go sytuować w nurcie jego dokumentalnego dorobku. Decyduje o tym zapewne obrazowa poetyka Gwiazd, która przynależy do doświadczeń kina dokumentalnego, wykorzystującego materialną rzeczywistość jako główne swe tworzywo w kreacji świata przedstawionego. W Gwiazdach na rzeczywistość tę składa się świat życia kopalni – szyby, chodniki, sam węgiel, gaz, woda, narzędzia górnicze. Montażowo znakomicie zorganizowane obrazy i elementy tego świata tworzą nie tylko autentyczną scenerię przedstawionych w filmie historii, ale ich niezwykły klimat przynależny wyłącznie doświadczeniom górników. Ich niemal dokumentalna wiarygodność skłania po temu, by widzieć film jako wyraz poetyki kina dokumentalnego. A jednak owa sceneria i klimaty są w Gwiazdach podporządkowane opowiedzianym w nich dwóm historiom – starego górnika, opiekuna kopalnianych koni oraz podjętym w innej kopalni wyprawom w rejony zamkniętych przed stu laty pokładów węgla. Fabułę Gwiazd tworzą dwie nowele, jedna podpisana przez Andrzeja Munka, druga przez Witolda Lesiewicza. Autorzy prowadzą jednak w tym filmie narrację równoległą, która przeplata obie opowiedziane historie. Puentuje je bal sylwestrowy i moment zapłonięcia na kopalni gwiazd. To znak, iż wykonały one swój roczny plan wydobycia, a zarazem niemal jedyny serwitut ideowych funkcji tego filmu.

Scenariusz i reżyseria: Andrzej Munk, Witold Lesiewicz
Zdjęcia: Zbigniew Raplewski, Romuald Kropat
Muzyka: Jan Krenz
Dźwięk: Kazimierz Kucharski, Zbigniew Kowalczyk
Montaż: Maria Orłowska, Jadwiga Zajiček, Halina Kubik
Produkcja: WFD
Dane techniczne: czarno-biały
Czas: 104’