Playlisty

  • Camilla Panufnik | Playlista „Bardzo trudno powiedzieć, które z utworów mojego męża są moimi ulubionymi, bo któregokolwiek słucham, jest moim ulubionym w momencie, kiedy go słucham. Ale oczywiście są utwory, które mają dla mnie bardziej sentymentalną wartość”.
  • Roxanna Panufnik | Playlista „Mam dwa ulubione utwory mojego ojca. Myślę, że to nie przypadek, że oba powstały w tym samym roku. Nie zdawałam sobie z tego sprawy aż do teraz, kiedy z oczywistych względów wiele czytałam o swoim ojcu i wiele o nim pisałam. Obydwa te utwory, Sinfonia sacra i Pieśń do Marii Panny, powstały w 1963 roku, a jest to rok, w którym mój ojciec poślubił moją matkę”.
  • Łukasz Borowicz | Playlista „Myślę, że playlistę ułożyłbym w taki sposób, aby ktoś, kto zacznie jej słuchać, doszedł do jej końca, od utworów bardziej przystępnych do utworów najbardziej skomplikowanych, do utworów, które wymagają przygotowania, a tym przygotowaniem jest poznawanie muzyki Panufnika, poznawanie jej stylu i możliwość łatwego odnalezienia się w tej muzyce”.
  • Krzesimir Dębski | Playlista „O Andrzeju Panufniku nie słyszało się w latach 60. i 70. Tylko jakieś legendy, jakieś opowieści starszych ludzi. Słyszałem to nazwisko w audycjach Wolnej Europy, gdzie o nim mówiono czasami w kontekście emigrantów pokroju Miłosza; tych, którzy uciekli z Polski jako zdrajcy. Była legenda o Panufniku, ale płyt, nagrań w Polsce nie było. Dowiedziałem się też o Panufniku od Amerykanów, od muzyków amerykańskich – że jest taki świetny kompozytor”.
  • Jacek Kaspszyk | Playlista „Andrzeja Panufnika miałem szczęście poznać w latach 80. w Londynie, kiedy zacząłem tam mieszkać. Był to nadzwyczajny człowiek. Obdarzony niezwykłym poczuciem humoru, szalenie wrażliwy, uwielbiający prywatność, swój dom, ciszę i spokój. Był też człowiekiem niezwykle zorganizowanym i przestrzegającym podczas pisania każdego utworu zasad matematycznych. Tam nie było przypadku”.
  • Wojciech Michniewski | Playlista „Najbardziej lubię te utwory Panufnika, w których on jest najgłębiej zanurzony w sobie, jeżeli w ogóle jest to możliwe w tej niezwykle skondensowanej i równocześnie dyskretnej muzyce. Myślę, że takim utworem jest na przykład Muzyka jesieni czy wspaniały pod każdym względem Arbor cosmica”.
  • Ewa Pobłocka | Playlista „Mnie osobiście w muzyce Panufnika bardzo pociąga jej pewna regularność, możliwość zapisania tej muzyki bez nut pewnymi schematami, które zawsze gdzieś tam są symetryczne. Jest mi to bardzo bliskie i gdzieś tam pokrewne obiektywnej definicji piękna. Jeżeli zgadza się symetria, to istnieje pewna harmonia, a harmonia jest pięknem. I ta symetria w muzyce Panufnika jest wszechobecna”.
  • Paweł Kowalski | Playlista „Dziewięć utworów, które przyszło mi do głowy teraz. Na Muzykę jesieni się nie zgodziłem, ale to nie znaczy, że się z czymś innym jeszcze nie zgodzę. Te dziewięć mi przyszło od razu, to i tak jest sporo. To jest szalenie subiektywny punkt widzenia”.
  • Iwona Lindstedt | Playlista „Niełatwo było muzykę Andrzeja Panufnika poznać, bo przynajmniej z mojego punktu widzenia dostęp do nagrań, do partytur, był bardzo trudny, mimo, że mówię już o czasach, w których z nazwiska Panufnika zdjęto zapis cenzury. Ale stopniowo ten mój świat spotkania z Andrzejem Panufnikiem się rozszerzał, szczególnie dzięki Warszawskim Jesieniom”.
  • Michał Merczyński | Playlista „Myślę, że mamy szczególne zobowiązanie wobec Andrzeja Panufnika, jednego z najważniejszych kompozytorów XX wieku, który wyjechał z Polski i Polska o nim zapomniała z powodów politycznych. To był pewien gest, który on wykonał, bardzo czytelny i bardzo istotny. I na pewno jest taką postacią, którą przez te wszystkie lata, właściwie do 1977 roku – od momentu wyjazdu w latach 50. – wymazano z polskiej kultury kompletnie”.