opis materiału

Zbigniew Libera

Trudno wymienić i zdefiniować wszystkie techniki i formy jego pracy artystycznej, ale na pewno znajdziemy wśród nich fotografie, filmy wideo, instalacje, obiekty i rysunki. Realizacje artysty to przewrotne gry z kodami kultury, często uznawane za kontrowersyjne, a Zbigniew Libera określany bywa mianem twórcy nurtu sztuki krytycznej.


Libera i jego prace

Urodził się w 1959 roku w Pabianicach. Przerwał studia pedagogiczne, aby móc zaangażować się w ruch artystyczny Kultura Zrzutu. Działał w „Solidarności”, związany z kulturą niezależną i offową. Kojarzony jest powszechnie jako model uwieczniony w fotograficznych kolażach Zofii Kulik i autor instalacji Lego. Obóz koncentracyjny, ale jego prace to wiele innych realizacji, które można było zobaczyć chociażby podczas retrospektywnej wystawy w warszawskiej Zachęcie w 2010 roku (Prace 1982-2008). Głównymi motywami jego sztuki są relacje ciała i władzy oraz uwikłania jednostek w kulturowe ograniczenia kodów, konwencji i znaczeń. Zbigniew Libera pokazuje swoją sztuką, że to, w jaki sposób myślimy i postrzegamy świat, wcale nie jest nasze, lecz narzucone przez dominujące dyskursy współczesności; czyni to przy tym w sposób przewrotny i artystycznie bezkompromisowy. W filmie Made by Libera (1998), który prezentujemy w Kolekcji Sztuki Współczesnej, artysta mówi, że „sztuka nie szkodzi. To co szkodzi, to już nie jest sztuką” i opowiada o swoich pracach. 

W latach 80. takie filmy wideo jak Obrzędy intymne (1984), Perseweracja mistyczna (1984) czy Jak tresuje się dziewczynki (1987), wyprzedziły o kilka lat nurt w sztuce skoncentrowany na wartościach artystycznych i zapowiedziały epokę sztuki ciała, która w Polsce rozpoczęła się w latach 90. (zob. w słowniku pojęcie sztuka krytyczna). Wtedy też Libera zaczyna tworzyć tzw. urządzenia korekcyjne, czyli obiekty, które w ironiczny sposób pokazują, jak jednostka dostosowuje się do norm społecznych. Do tego typu prac należą m.in. Body Master (1998) czy Universal Penis Expander (1995). W pracach fotograficznych artysty częstym motywem staje się balansowanie na granicy prawdy, jak to ma miejsce w przypadku zdjęć uśmiechniętych więźniów obozu koncentracyjnego czy wesołej biegnącej nagiej dziewczyny z serii Pozytywy (2002-2003), korespondujących z utrwalonymi w zbiorowej pamięci obrazami (w pierwszym przypadku z powszechnie reprodukowanymi kadrami z filmów dokumentujących wyzwalanie obozów, a w drugim – słynne zdjęcie autorstwa Nicka Uta z 1972 roku z biegnącą Kim Phuc, wykonane po zrzuceniu napalmu w Wietnamie). Prace te pokazują, że współczesna kultura obrazu rozleniwia nas i przestajemy myśleć o samym obrazie, jego kontekście, prawdziwym znaczeniu i źródle. Zbigniew Libera eksploruje również obszary fotografii prasowej, jak i relacji obrazu do tekstu. Obecnie mieszka i pracuje w Pradze. W wywiadzie dla Dwutygodnika Zbigniew Libera tak wypowiadał się na temat sztuki:

Marcel Duchamp mówił, że jeśli coś nie jest szokujące, to w ogóle nie jest dziełem sztuki. I choć mówił to dawno, w jakimś sensie bym się z nim zgodził, dlatego, że żyjemy w świecie naprawdę zaśmieconym obrazami, również sztuką. Trochę w tym przysypiamy i trzeba czasami nas przebudzić.

Opracowanie: Z. Cielątkowska


Powiązane materiały

Powiązane materiały