opis materiału

Pedro Maia

Artysta zajmuje się przede wszystkim obrazem filmowym, który zazwyczaj łączy w intrygujący sposób z dźwiękiem. Urodził się w 1983 roku w Vila do Conde w Portugalii. Studiował na Politechnice w Porto, tam też uzyskał dyplom z Komunikacji Audiowizualnej ze specjalizacją z filmów wideo.

Od 2004 roku nieprzerwanie pracuje nad autorskim projektem p.ma, którego poszukiwania skupiają się na idei kina żywego (live cinema), manipulowania obrazami w czasie rzeczywistym i zestawiania ich z dźwiękiem. Artysta współpracował z wieloma muzykami, takimi jak Panda Bear, Lee Ranaldo, Jacaszek, Demdike Stare, Fennesz, Joy Orbison czy Thomas Brinkmann, z którymi występował na Festiwalu Sónar, krakowskim festiwalu Unsound i nowojorskim festiwalu Unsound, w Muzeum Sztuki Współczesnej Serravles czy Centrum Kultury Nowoczesnej w Walencji.

Do swoich prac wideo Maia używa zazwyczaj 8-milimetrowej taśmy filmowej, zwanej potocznie Super 8. Artysta nieprzypadkowo wybrał takie tworzywo, które w miarę kolejnych projekcji zużywa się i niszczy. W filmie Memory. Super 8 tematem są wspomnienia, które wydają się stopniowo zanikać z teraźniejszej świadomości – treść filmu doskonale podkreśla owa entropiczna technika. Twórca poprzez świadomy dobór środków wydobywa w pracach unikalność i ulotność samego aktu tworzenia. Wideo Pedro Mai gościło na wielu festiwalach filmowych, w galeriach sztuki w Europie. Artysta żyje i tworzy w Porto w Portugalii.

W kolekcji prezentujemy jego obraz filmowy Holy Ghost, który powstał na zamówienie portugalskiej instrumentalistki i piosenkarki Rity Redshoes jako ilustracja do utworu o tym samym tytule. Został zrealizowany na 8-milimetrowej taśmie Super8. Film zaczyna się dźwiękami bijących dzwonów i ruchomymi zamazanymi obrazami w ciepłych barwach, z których powoli wyłaniają się kadry nagiego ciała kobiety. W tle słychać miarowe uderzenia. To audiowizualne preludium nagle się zmienia. Czerwienie i oranże znikają, a w ich miejsce pojawia się chłodny błękit. Coraz wyraźniej pojawia się ciało bohaterki i w tym kontekście dosyć ironicznie brzmi ostania fraza śpiewanej piosenki: „Czy mogłaby cię mniej obchodzić moja dusza?”

Opracowanie: J.Plawgo