‹ wróć do całego alfabetu

opis materiału

Happening

Pisząc w nieco upraszczający sposób, happening to rodzaj spektaklu, w którym artysta lub grupa osób wykonuje pewne działanie, często posiadające społeczny wymiar. Akcje zazwyczaj odbywają się w miejscach publicznych, gdzie gromadzą się duże grupy ludzi; przestrzeniach reakcji, protestu, manifestacji.

Happening od teatru odróżnia przede wszystkim jego spontaniczny charakter; jeżeli nawet ma rozpisany scenariusz, zazwyczaj jest on bardzo luźny. W happeningu ważne jest uczestnictwo publiczności, często amatorów, którzy wpływają na przebieg, a więc i odbiór pracy. Samo słowo „happening” zaproponowane przez Allana Kaprowa, miało odnosić się do „czegoś spontanicznego, czegoś co po prostu się wydarza” – co oczywiście trudno uznać za jednoznaczne określenie.  Dużą uwagę zwracano na codzienność, zamazywanie granic pomiędzy życiem a sztuką, zrywanie reguł zwykłego funkcjonowania. Happening miał zaburzać konwencjonalny język i jednocześnie zapraszać publiczność do wejścia w sytuację, doświadczenia jej i stania się częścią akcji. Uważany jest za narzędzie, dzięki któremu artyści w krytyczny sposób pokazują, jak funkcjonują relacje społeczne.


Allan Kaprow, okładka broszury Happening and Fluxus, 1970, fot. Andrew Russeth, flickr, CC BY-SA

Powyższe cechy są jednak raczej wskazówką niż kryterium rozstrzygającym. Wiele form performatywnych, czyli takich, które zakładają odgrywanie jakiejś sytuacji, nakłada się na siebie i  jeżeli chcemy je precyzyjnie zdefiniować, pojawia się problem. Performance, happening, teatr, taniec, flash mob, manifestacja, a także codzienne czynności – które odgrywamy, a zazwyczaj o nich nie myślimy – łączą w sobie doświadczenia pochodzące z różnych dziedzin, a nazwy poszczególnych dyscyplin, podkreślają jaki jest jej dominujący charakter.

Twórca pojęcia, Allan Kaprow, mniej interesował się dziełami sztuki jako obiektami, a bardziej procesem, w jakim powstawały. Momentem przełomowym dla happeningu był 1951 rok, kiedy powstał film o Jacksonie Pollocku (reż. Hans Namuth), w którym artysta tworzy swoje obrazy i realizuje to, o czym pisał Kaprow, a co on sam zwerbalizował w słynnym eseju The Legacy of Jackson Pollock (1956). Tam opisał, w jaki sposób malarstwo może być rozumiane jako akcja, włączając w proces powstawania obrazu wykorzystywanie przedmiotów codziennego użytku, a także zjawiska, które w danym momencie dzieją się wokół. Sam Allan Kaprow zaprezentował w 1959 roku 18 happeningów w sześciu częściach w Reuben Gallery w Nowym Jorku. Istotny wpływ na kształtowanie się amerykańskiego happeningu miały także środowiska związane z muzyką. Szczególnie ważny był John Cage, którego wystąpienia łączyły w sobie elementy malarstwa, prezentacji filmów, muzyki, czytania tekstów, puszczania audycji radiowych etc.

HAPPENING W POLSCE
Początków happeningu można doszukać się w działaniach teatru sensybilistów i katastrofistów animowanych przez Kazimierza Głaza i Michała Jędrzejewskiego (1957 i 1958). W 1960 roku powstał ośmiogodzinny utwór Bogusława Schaeffera na fortepian Non-stop i Topofonica na 40 instrumentów, który uważany jest za najwcześniejszy polski happening muzyczny, odgrywany na fortepianie w wersji od 5 minut do 8 godzin. Jednak artystą, który spopularyzował happening w polskiej sztuce był Tadeusz Kantor; po powrocie z Nowego Jorku w 1965 roku zrealizował pierwsze polskie happeningi – Cricotage oraz Linię podziału. W 1967 roku powstał List (Galeria Foksal) oraz Panoramiczny happening morski, który trwał 2 godziny; na zaimprowizowanym podium, ustawionym w morzu, stał dyrygent we fraku i dyrygował falami (Edward Krasiński). Kolejnym punktem przełomowym było pojawienie się motocyklów, a następnie jeźdzca na koniu. Na zakończenie tej części dyrygent wystrzelił z rakietnicy. Tym samym przywołał do siebie łódkę, obrzucił ludzi rybami i na koniec zakrył się frakiem. Dla Kantora działalność związana z happeningami  wynikała bezpośrednio z teatru i malarstwa, tzn.  happeningi były poszerzeniem możliwości tych dwóch, przez łączenie różnych form. W Proszę się podpisać (1965) pozostawił w galerii puste płótno, by mogli podpisać się na nim przychodzący ludzie, poddając destrukcji autonomię dzieła, a także jego indywidualny, autorski charakter. W najbardziej znanym Panoramicznym happeningu morskim w Osiekach wzięli udział artyści i amatorzy - ponad 1000 osób. Składał się on z czterech części: Koncert morski, Tratwa meduzy, Barbujaż erotyczny oraz Kultura agrarna na piasku. Równolegle realizowano akcję artystów i krytyków, związanych z Galerią Foksal - Zatopienie. W Lekcji anatomii wedle Rembrandta także autorstwa Kantora brali udział krakowscy hippisi (Baluba, Pies, Dziki, Kora etc.). Artysta był zauroczony hipisowską kontrkulturą; nie realizowała bezpośrednio politycznych celów, a jednocześnie postrzegana była jako potencjalnie niebezpieczna dla władzy. Profesor Tomasz Gryglewicz pisał:

    Pierwszym symptomem wyraźnego konfliktu między władzą komunistyczną a środowiskiem awangardy krakowskiej, skupionej wokół Galerii Krzysztofory, był happening Linia podziału Tadeusza Kantora, zorganizowany w siedzibie Stowarzyszenia Historyków Sztuki przy Rynku Głównym w 1965 r. (była to krakowska wersja happeningu Cricotage, przeprowadzonego w tym samym roku w Galerii Foksal). W trakcie happeningu, kiedy uwaga uczestników koncentrowała się na różnych działaniach, takich jak publiczne golenie się, gotowanie wielkiej ilości makaronu itp., dyskretnie zamurowano wejście do lokalu. Fakt ten oraz tytuł happeningu zostały jednoznacznie zinterpretowane jako przejaw postawy opozycyjnej. Organizatorzy tej akcji plastycznej musieli tłumaczyć się przed władzami.


Tadeusz Kantor podczas spektaklu, Wikimedia Commons, CC BY-SA

Wyjątkową figurą wyrastającą ze środowiska krakowskiego był Krzysztof Niemczyk. Zrealizował on m.in. happening Hołd Wandzie, która nie chciała Niemca rozwijając - wspólnie ze znajomymi hippisami nić od kopca Kościuszki, aż do pobliskiej Rudawy, na końcu zamaczając koniec w rzece. W Grupie Laookona przysznurował się z grupą osób do autobusu. Zorganizowane przez Niemczyka śniadanie na trawie przekształciło się w Żywy obraz. Spotkania Krakowskie, oficjalna wystawa organizowana przez BWA - posłużyły mu za kontekst dla akcji „Żywa rzeźba”, w której przywiązał swoją matkę (za jej zgodą) do ławki pod BWA na Plantach. Wprawdzie Włodzimierz Borowski nazywał swoje akcje „pokazami synkretycznymi”, ale nie sposób nie wspomnieć go w kontekście happeningu. Podczas Sympozjum Artystów i Naukowców w Puławach (1966) zaprezentował Ofiarowanie pieca. Happening miał precyzyjny scenariusz, i dotyczył paradoksalnego gestu ofiarowania zakładom ich własności. Artysta, ubrany w smoking, stojący na galerii przed jednym z pieców, wygłosił przemówienie pełne zachwytu nad pięknem pejzażu przemysłowego. Towarzyszyła mu skomponowana przez Borowskiego pieśń, w której pojawiały się słowa: „mocznik, mocznik”, a melodia przechodziła w hymn państwowy…

W latach 80. happeningi organizowała Pomarańczowa Alternatywa. Jej działania zazwyczaj miały kontekst polityczny, wyrażony często w ironiczny, czasem groteskowy sposób. Zabawny charakter wystąpień Pomarańczowej Alternatywy pozwalał dotrzeć do szerokiego kręgu osób. Działali przede wszystkim we Wrocławiu (także w Warszawie, Lublinie, Łodzi). Nieoficjalnym liderem ruchu był Major (Waldemar) Frydrych. Pomarańczowa Alternatywa była jedną z najbardziej skutecznych form oporu. Podkreślając surrealistyczny charakter życia w PRL-u, obciążała tym także samą władzę, doprowadzając do wzmożonej, wręcz paranoicznej uwagi, którą obdarzana była grupa.


dokumentacja happeningu Pomarańczowej Alternatywy we Wrocławiu pt. „Precz z U-pałami” z 1988r., fot. Piotr Lewiński, Wikimedia Commons, CC BY-SA

Milicjanci zaczynają uczestniczyć w akcjach jako aktorzy. Ludzie przybywają masowo na happeningi, kierując się nierzadko chęcią doznania czegoś świeżego, niepowtarzalnego. Ich reakcje są różnorakie: jedni się tylko przyglądają, inni decydują się wziąć aktywny udział, dołączając do tańców i śpiewów.

Major Frydrych

Pomarańczowa Alternatywa zaczęła działać w momencie, kiedy krytyka władzy dopuściła elementy żartu. Na murach pojawiały się napisy, które wyśmiewały sytuację polityczną: „Uwolnić Izaurę i więźniów politycznych”. w tym też czasie grupa zaczyna się posługiwać krasnoludkiem jako swoim symbolem. Pierwszym happeningiem Pomarańczowej Alternatywy było Zadymianie rynku, podczas którego palono papierowe tuby, nawiązując do zachowań milicji w trakcie demonstracji. Precz z U-pałami było oparte na grze językowej. Uczestnicy nosili koszulki z literami i ustawiali się w odpowiednim porządku tak, by utworzyć tytułowe zdanie. W Dniu Milicjanta rozdawano funkcjonariuszom kwiaty, natomiast w Dniu pokoju przygotowano makietę z papierowym czołgiem i napisem: „Układ Warszawski - awangardą pokoju”. W Międzynarodowy Dzień Kobiet Pomarańczowa Alternatywa rozdawała kobietom kwiaty i podpaski. Akcji towarzyszył materac, który udawał podpaskę, z napisem: „Pershingom nie, podpaskom tak!”. Największym happeningiem grupy była „Rewolucja krasnoludków”, kiedy ulicami Wrocławia przeszły tłumy ludzi w czerwonych czapkach, żądając: „Kingsize dla każdego”.

Happening w ostatnich latach ponownie zaczął wracać na ulice. Coraz większa świadomość społeczeństwa dotycząca mechanizmów władzy i jednoczesny brak wiary w możliwość dyskutowania problemów w tradycyjny sposób, doprowadziła do tego, że coraz więcej grup walczy o swoje prawa używając metaforycznego języka, reżyseruje gesty o znaczeniu symbolicznym. Artyści także włączają się w akcje happenerskie. Paweł Althamer podczas Marszu Niepodległości w 2010 roku zorganizował „marsz duchów”; przebrany w charakterystyczne, niebieskie pasiaki, wraz z grupą podobnie wyglądających osób,  przypominali o ofiarach II Wojny Światowej i Holokaustu, ofiarach przemocy i braku tolerancji.

Aleksandra Jach

ŹRÓDŁA:

  1. Waldemar Major Frydrych, Żywoty mężów pomarańczowych, wyd. Pomarańczowa Alternatywa, 2010
  2. Tomasz Gryglewicz, Bunt studencki marca 1968 i jego konsekwencje artystyczne, http://historiasztuki.uni.wroc.pl/quart/pdf/quart21_Gryglewicz.pdf
  3. Happenings: an illustrated anthology, red. Michael Kirby, Jim Dine, Dutton, 1966
  4. Adrian Henri, Environments and Happenings, wyd. Thames and Hudson, Londyn, 1974
  5. Tadeusz Pawłowski, Happening, wyd. Wiedza Powszechna, Warszawa, 1982