spektakl

W małym dworku | Zygmunt Hübner

Wideo, 1:13:06, reż. Zygmunt Hübner, 1970 producent: Komitet d/s Radia i Telewizji

szczegóły materiału

twórcy i obsada

Opis

Jak wystawiać Witkacego? „Po bożemu” – radził Konstanty Puzyna. Tak zrobi Zygmunt Hübner i w jego „W małym dworku“ dziwność sama się objawia.
W małym dworku to najczęściej wystawiana sztuka Witkacego. Napisana w 1921 roku, wydana dopiero w roku 1948, ale grana jeszcze – trzykrotnie – za życia autora. Przyczyną jej popularności jest zapewne prostota (w porównaniu z innymi dramatami Witkacego). Nie ma tu filozoficznych czy historiozoficznych dysput. Jedyny artysta w gronie bohaterów, poeta Jęzory Pasiukowski, jest potraktowany z łagodną ironią, a cała zabawa polega na rozmontowaniu konwencji psychologicznego dramatu rodzinnego, którego korzeni należałoby szukać u Ibsena, bezpośredniej zaś inspiracji w popularnej w międzywojniu sztuce Tadeusza Rittnera W małym domku.

Akcja rozgrywa się w wiejskim majątku. Bohaterami są owdowiały dziedzic Dyapanazy Nibek, jego córki – Zosia i Amelka, kuzyn Jęzory, kuzynka Aneta, oficjalista Kozdroń, pracownicy majątku. Wszystko byłoby tak jak w wielu sztukach międzywojennych, gdyby nie widmo Anastazji Nibek, które pojawia się we dworze. Widmo nie dość, że pije kawę i wiśniówkę, to jeszcze nie pojawia się po to, by ujawnić skrywaną prawdę (jak by się należało spodziewać), ale żeby pokazać, że prawd jest kilka. Jak umarła Anastazja? Na raka czy zastrzelona przez męża? Kogo kochała? Męża, Jęzorego czy Kozdronia? Wszystkie warianty są prawdziwe.


Personalia
Zygmunt Hübner, reżyser telewizyjnego przedstawienia, już na początku kariery miał do czynienia z Witkacym. W 1957 roku, na sopockiej scenie Teatru Wybrzeże wystawił Szewców (była to prapremiera). Jednak spektakl został zdjęty przez cenzurę tuż po pierwszym pokazie – polityczność tekstu była nie do przełknięcia dla władzy. W roku 1970, gdy w programie telewizji pojawiła się inscenizacja W małym dworku, Witkacy był już autorem znanym i szeroko wystawianym. Konstanty Puzyna, dzięki któremu Witkacy trafił do obiegu (zebrał i wydał w 1962 roku jego dramaty), w 1969 roku, w tekście Na przełęczach bezsensu, zżymał się na panujący wówczas styl „groteskowego” wystawiania tego autora. I apelował, żeby próbować grać go „po bożemu”, a wówczas „dziwność” sama się objawi.

Jak się wydaje, Hübner zastosował się do postulatów Puzyny. Spektakl zagrany jest realistycznie, z dbałością o motywacje, w dobrym tempie. Nawet widmo w powłóczystej bieli (znakomita Halina Mikołajska, nagrodzona za tę rolę Złotym Ekranem) zachowuje się tak, jak mogłaby zachowywać się nieco ekstrawagancka dziedziczka. A dziwność… rzeczywiście sama się objawia.


Głosy z widowni
Emisja sztuki Witkacego skłoniła niektórych recenzentów do troski o masowego widza, który według nich mógł poczuć się zszokowany „makabreską Witkacego” (mimo że przed spektaklem niezastąpiony Stefan Treugutt wszystko widzom wytłumaczył w krótkim wprowadzeniu). Inni nie wyrażali takich obaw, chwaląc wybór sztuki „dosyć strawnej dla widza nawet mniej wyrobionego” (Józef Waczków, „Ekran”) i jej realizację – przedstawienie „stateczne i proste, jakby się liczyło z różnorodnością publiczności, przygotowane dla wszystkich” (Ryszard Kosiński).


Na marginesie
Z dzisiejszego punktu widzenia czarno-biały Witkacy to realizacja zgrzebna. Można sobie tylko wyobrażać bogactwo kolorów dekoracji autorstwa Franciszka Starowieyskiego. Ale przecież w 1970 roku telewizyjni realizatorzy dobrze już wiedzieli, jak pokazać ducha przechodzącego przez zamknięte drzwi.

O reżyserze

Zdjęcie reżysera
fot. Hartwig Edward/NAC

Zygmunt Hübner

(1930–1989) – aktor, reżyser, dyrektor teatrów, wieloletni pedagog warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, publicysta. Był absolwentem wydziału aktorskiego (1952) i reżyserskiego (1956) tej szkoły. Zapisał się przede wszystkim jako znakomity dyrektor kilku scen. W latach 1958–1960 kierował Teatrem Wybrzeże w Gdańsku, 1962–1963 Współczesnym we Wrocławiu, 1963–1970 Starym Teatrem, a w końcu Powszechnym w Warszawie (1974–1989), który nosi obecnie jego imię.

zobacz także

  • spektakl Wideo 1:24:16 Poskromienie złośnicy | Zygmunt Hübner Niefrasobliwa zabawa z udziałem Magdaleny Zawadzkiej i Tadeusza Łomnickiego w dekoracjach tyleż renesansowych, co współczesnych. Zygmunt Hübner wystawia z przymrużeniem oka komedię Williama Shakespeare’a.
    spektakl Wideo 1:24:16 Poskromienie złośnicy | Zygmunt Hübner Niefrasobliwa zabawa z udziałem Magdaleny Zawadzkiej i Tadeusza Łomnickiego w dekoracjach tyleż renesansowych, co współczesnych. Zygmunt Hübner wystawia z przymrużeniem oka komedię Williama Shakespeare’a.
  • słuchowisko Audio 59:22 W małym dworku | Stanisław Ignacy Witkiewicz Początki radiowej kariery Helmuta Kajzara, który w 1969 roku wyreżyserował W małym dworku Stanisława Ignacego Witkiewicza.
    słuchowisko Audio 59:22 W małym dworku | Stanisław Ignacy Witkiewicz Początki radiowej kariery Helmuta Kajzara, który w 1969 roku wyreżyserował W małym dworku Stanisława Ignacego Witkiewicza.

podziel się wrażeniami