spektakl

Sędziowie | Jerzy Grzegorzewski | fragment

Wideo, 13:48, reż. Jerzy Grzegorzewski, 2007 producent: Polskie Wydawnictwo Audiowizualne, Teatr Narodowy w Warszawie, Telewizja Polska S.A.

szczegóły materiału

twórcy i obsada

Opis

Sędziowie Stanisława Wyspiańskiego w rytmach dyktowanych przez Jerzego Grzegorzewskiego wybrzmiewają bogactwem znaczeń. Gdy na pierwszym planie trwa sprawa w domu bogatego żydowskiego kupca, w tle słychać taneczną zabawę z Wesela.
W TVP premiera Sędziów uświetniała setną rocznicę śmierci Wyspiańskiego. Nie była to jednak nowa inscenizacja, ale telewizyjna wersja przedstawienia, które Jerzy Grzegorzewski wystawił w Teatrze Narodowym w 1999 roku. Nie była to też kanoniczna wersja dramatu, twórca przedstawienia bowiem zwykł dekonstruować teksty Wyspiańskiego, łącząc pojawiające się w nich motywy na zasadzie poetyckich asocjacji.

Tak zrobił i w tym przypadku. Przeniósł Sędziów do, wspominanych parokrotnie w Weselu, Bronowic. Tragedia toczyła się przy akompaniamencie odgłosów Wesela – na jego obrzeżach. Przez przezroczyste ściany gospody widoczna jest izba weselna w kolorze ultramaryny. Dwie postacie z tamtego utworu, Poeta i Rachel, pojawiają się na moment w przestrzeni gry Sędziów, wygłaszając swoje kwestie. Niejako w obu sztukach „uczestniczą” Ksiądz i wiejskie Dziewczyny w strojach druhen. Wprost z Wesela przybywają wreszcie i tytułowi sędziowie, którzy w XVIII-wiecznych perukach i przy akompaniamencie kwartetu smyczkowego śpiewają kwestię z monologu Pana Młodego: „sen, muzyka, granie, bajka”.

Wyspiański zaczerpnął temat Sędziów z kroniki sądowej. Znalazł w niej opis zabójstwa, jakiego na dziewczynie ze wsi dokonał syn karczmarza. Tragedię żydowskiej rodziny Grzegorzewski pozbawił elementów naturalistycznych, skupiając się na metafizycznym wymiarze. W ascetycznej scenografii znajdowały się jedynie stylizowane krzesło i dwa kotły muzyczne. Grzegorzewski zrezygnował bowiem z typowych dla swoich realizacji obiektów; słynnych przedmiotów, takich jak skrzydła szybowca, „wnętrzności” pianina, pantografy itd. Charakterystyczne dla jego teatru pozostały natomiast zachowania postaci – sformalizowane i zrytmizowane, często ekscentryczne albo parodystyczne. „Sędziowie w Narodowym potwierdzają oczywistą, zdawać by się mogło, prawdę, iż dramaty Wyspiańskiego są muzyką; nie – »że są muzyczne«, ale właśnie »że są muzyką« – zwracał uwagę w „Didaskaliach” Marek Fiedor.
– Muzykę tekstu Wyspiańskiego Grzegorzewski niekiedy przejmuje i rozwija, niekiedy narzuca jej własny kontrapunktujący rytm. (…) Już na samym początku spektaklu pojawia się agresywnie wytupywany rytm tańca, który potem powraca nieustannie”.

Personalia
Współtwórcą gęstej partytury scenicznej Sędziów jest Stanisław Radwan. Kompozytora z Grzegorzewskim połączyły przyjaźń oraz dziesiątki wspólnie zrealizowanych spektakli (w 2011 roku część tego dorobku została wydana przez Narodowy Instytut Audiowizualny na płycie Stanisław Radwan. Coś, co zginęło, szuka tu imienia. Muzyka dla teatru Jerzego Grzegorzewskiego). Spotkali się w 1969 roku. Dyrektor Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi zarekomendował Radwanowi Grzegorzewskiego jako wielkiego artystę, dodając: „Chociaż ja zupełnie nie wiem, o co mu chodzi”. Grzegorzewski pracował wtedy nad Weselem, do którego wracał później jeszcze dwukrotnie (Stary Teatr, 1977 i Teatr Narodowy w Warszawie, 2000). Gdy objął dyrekcję Teatru Narodowego, uczynił z niego dom Wyspiańskiego. W 1997 roku, na inaugurację odbudowanej po pożarze sceny, przygotował Noc listopadową (1997), a jej kolejną wersję trzy lata później. Potem przyszła kolej właśnie na Sędziów (1999), wspomniane już Wesele i Hamleta Stanisława Wyspiańskiego (2003). Wcześniej w warszawskim Teatrze Studio Grzegorzewski wystawił spektakl La Bohème (1995) – fragmenty Wesela i Wyzwolenia posłużyły mu do sportretowania krakowskiej cyganerii z początków modernizmu. Na scenie łódzkiej zainscenizował Warszawiankę (1976) wraz z, będącym jej inspiracją, Wnętrzem Maurice’a Maeterlincka. Grzegorzewski bowiem, jako się rzekło, przeformułowywał sztuki Wyspiańskiego, np. do Nocy listopadowej wprowadził postacie i kwestie z Wyzwolenia oraz Warszawianki.

Głosy z widowni
„Przemieszanie gwałtowności i liryzmu, zderzanie scen przeciwstawnych w nastroju, precyzyjnie komponowany rytm i gwałtowna fraza muzyczna podkreślająca tonację, wydobywająca narastający niepokój” – pisała w „Teatrze” Maria Prussak o Sędziach w Teatrze Narodowym. Telewizyjne przedstawienie nakręcono po śmierci Grzegorzewskiego. Spektaklu nie było już na afiszu. Niemniej wersja, którą Jan Englert przygotował w przestrzeni oryginalnej sceny, oddaje charakter pierwowzoru i jego silny, metafizyczny wymiar. Zachowana została też jedyna w swoim rodzaju struktura widowiska pełnego „refleksów z bronowickiej chaty”.

Na marginesie
Natchnione dziecko, Joasa, zagrała Dorota Segda. Postać ma kluczowe znaczenie dla dramatu. Chłopiec, w imię prawdy oraz moralnego porządku, ujawnia winę ojca i brata. Obsadzając aktorkę w roli Joasa, Grzegorzewski postąpił zgodnie z tradycją sceniczną odtwarzania tej postaci przez kobiety. Przed laty wcielały się w nią m.in.: Irena Trapszo, Irena Solska, Stanisława Wysocka. W „Gazecie Stołecznej” Dorota Wyżyńska przytaczała słowa Segdy: „Rola Joasa nie jest łatwa. Tekst jest stylizowany na język »biblijny«. Mały chłopiec mógłby sobie z nim nie poradzić. Dlatego Joasa musi zagrać aktor o pewnym doświadczeniu. Ale mężczyzna nigdy nie będzie wyglądał jak dziecko. Kobiecie łatwiej być na scenie chłopcem. Zapytałam reżysera: »A piersi? Co mam zrobić z piersiami?« Dyrektor po długim namyśle odpowiedział: »Wiesz, to jest taki wrażliwy chłopiec, że mogły mu wyrosnąć«”.

O reżyserze

Zdjęcie reżysera
fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Jerzy Grzegorzewski

(1939–2005) – reżyser i scenograf teatralny, malarz. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Łodzi i wydział reżyserii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Zadebiutował w 1961 roku Szewcami Stanisława I. Witkiewicza zrealizowanymi ze studenckim zespołem powołanym w łódzkiej PWSSP. W latach 1966–1976 był reżyserem Teatru im. Stefana Jaracza w rodzinnej Łodzi. Tworzył teatr utrzymany często w poetyce snu z pogranicza symbolizmu i surrealizmu. Pozycję najwybitniejszego inscenizatora pokolenia zawdzięczał powstałym w warszawskim Ateneum adaptacjom Ameryki Franza Kafki (1973) i Bloomusalem wg XV rozdziału Ulissesa Jamesa Joyce’a (1974) oraz Weselu Stanisława Wyspiańskiego w Starym Teatrze w Krakowie (1977).

jesteś w ścieżce tematycznej

  • zdjęcie Co słychać

    Co słychać

    idź tą ścieżką
    Na pytanie, czy muzyka jest w teatrze potrzebna, Jacek Ostaszewski odpowiada, że tak, bo podkreśla rytualność teatru; buduje wymiar metaforyczny, bez niej na scenie pozostaje tylko realizm.

zobacz fotokonteksty

zobacz także

  • spektakl Wideo 59:34 Apollo z Bellac | Adam Hanuszkiewicz Najstarszy zachowany w całości spektakl Teatru Telewizji – oparty na głośnej sztuce Jeana Giraudoux, w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Rzecz dla tych, którzy rozumieją, co to jest wdzięk i słyszą subtelności francuskiego walca „Domino”.
    spektakl Wideo 59:34 Apollo z Bellac | Adam Hanuszkiewicz Najstarszy zachowany w całości spektakl Teatru Telewizji – oparty na głośnej sztuce Jeana Giraudoux, w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Rzecz dla tych, którzy rozumieją, co to jest wdzięk i słyszą subtelności francuskiego walca „Domino”.
  • spektakl Wideo 1:40 Bzik tropikalny | Grzegorz Jarzyna | fragment Lynch, Tarantino, Stone… Grzegorz Jarzyna odpala teatralną racę Witkacego z domieszką popkulturowego prochu, aby zaadaptować dla telewizji głośny debiut sceniczny z 1997 roku – Bzika tropikalnego.
    spektakl Wideo 1:40 Bzik tropikalny | Grzegorz Jarzyna | fragment Lynch, Tarantino, Stone… Grzegorz Jarzyna odpala teatralną racę Witkacego z domieszką popkulturowego prochu, aby zaadaptować dla telewizji głośny debiut sceniczny z 1997 roku – Bzika tropikalnego.
  • słuchowisko Audio 30:18 Ślub | Witold Gombrowicz | 1/2 Ślub w reżyserii Waldemara Modestowicza stanowi dowód na to, że „teatr wyobraźni” jest formą, która bardzo dobrze radzi sobie z meandrami dramaturgii Witolda Gombrowicza.
    słuchowisko Audio 30:18 Ślub | Witold Gombrowicz | 1/2 Ślub w reżyserii Waldemara Modestowicza stanowi dowód na to, że „teatr wyobraźni” jest formą, która bardzo dobrze radzi sobie z meandrami dramaturgii Witolda Gombrowicza.
  • słuchowisko Audio 26:55 Witaj w tej krainie | Marek Nowakowski Warszawa inna niż w piosenkach – widziana oczami prozaika Marka Nowakowskiego i Pawła Łysaka, reżysera słuchowiska Witaj w tej krainie.
    słuchowisko Audio 26:55 Witaj w tej krainie | Marek Nowakowski Warszawa inna niż w piosenkach – widziana oczami prozaika Marka Nowakowskiego i Pawła Łysaka, reżysera słuchowiska Witaj w tej krainie.
  • spektakl Wideo 1:51 Do piachu... | Kazimierz Kutz | fragment Niewiele polskich sztuk współczesnych wywołało taką dyskusję jak Do piachu… Tadeusza Różewicza i jej telewizyjna realizacja w reżyserii Kazimierza Kutza. „Trzeba wtykać palec w bolące miejsca” – mówił reżyser.
    spektakl Wideo 1:51 Do piachu... | Kazimierz Kutz | fragment Niewiele polskich sztuk współczesnych wywołało taką dyskusję jak Do piachu… Tadeusza Różewicza i jej telewizyjna realizacja w reżyserii Kazimierza Kutza. „Trzeba wtykać palec w bolące miejsca” – mówił reżyser.

podziel się wrażeniami