spektakl

Molier, czyli zmowa świętoszków | Maciej Wojtyszko | fragment

Wideo, 2:23, reż. Maciej Wojtyszko, 1981 producent: Telewizja Polska

szczegóły materiału

twórcy i obsada

Opis

Maciej Wojtyszko zrealizował Moliera, czyli zmowę świętoszków Michaiła Bułhakowa kilka miesięcy przed wprowadzeniem stanu wojennego. Przedstawienie o relacjach między artystą a władzą nabierało dodatkowych znaczeń, bo wykonawcy głównych ról – Halina Mikołajska i Tadeusz Łomnicki – mieli swoje porachunki z decydentami.

Molier po napisaniu Świętoszka staje się celem ataków i intryg arcybiskupa de Charron i Towarzystwa Świętego Sakramentu. Ludwik XIV jest – do czasu – po jego stronie. Jednak gdy Charron zyskuje pewność, że młoda żona Moliera, Armanda, jest córką, a nie siostrą jego dawnej kochanki, dramatopisarz jest na straconej pozycji. Tak w skrócie można przedstawić Moliera, czyli zmowę świętoszków.

Trudno nie odnosić doświadczeń bohaterów sztuki Michaiła Bułhakowa do doświadczeń autora. Bułhakow po opublikowaniu w 1926 roku Białej gwardii stał się celem nagonki prasowej (nazywano go „literackim śmieciarzem” czy „nowoburżuazyjnym nasieniem”) i obiektem wzmożonego zainteresowania służby bezpieczeństwa. Gdy w 1929 roku pisał Zmowę świętoszków, był wyrzutkiem pozbawionym źródeł utrzymania. Sytuacja Moliera – zależnego od kaprysów monarchy, skazanego na artystyczną podrzędność przez intrygi arcybiskupa de Charron, zdradzonego przez Moirrona, ucznia i przybranego syna – nie była Bułhakowowi obca. Królewski trefniś mówi do władcy: „Twoje państwo nie może ostać się bez donosów”; takiej dusznej atmosfery rosyjski pisarz doświadczył na własnej skórze. I jak Molier uwikłany był w niebezpieczną zależność od Ludwika XIV, tak Bułhakow stał się obiektem manipulacji Stalina. Zmowa świętoszków doczekała się premiery w roku 1936, ale została zdjęta po kilku pokazach. Sztuka, w której władcę nazywa się złotym bożkiem, tyranem i satrapą, nie mogła utrzymać się na afiszu. Bułhakow powrócił do postaci francuskiego dramatopisarza w 1933 roku. Napisał biografię Życie pana Moliera – odrzuconą jednak przez wydawnictwo (wyszła dopiero w roku 1962).


Personalia
Michaił Bułhakow od dawna interesował Macieja Wojtyszkę – i jako autor, i jako postać. Już w 1977 roku reżyser przygotował w Teatrze Telewizji Ostatnie dni Bułhakowa, po czym Moliera, czyli zmowę świętoszków (1981), Powieść teatralną (1987) i Mistrza i Małgorzatę (1988) – telewizyjny serial z Anną Dymną, Władysławem Kowalskim i Gustawem Holoubkiem w rolach głównych, wydany na kasecie wideo (później na DVD) i chętnie do dzisiaj oglądany. W teatrze Wojtyszko dwukrotnie wyreżyserował Morfinę (Teatr Polski we Wrocławiu, 1989; Teatr Nowy w Poznaniu, 1993). Napisał też sztukę Bułhakow (wyreżyserował ją w 2002 roku w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie) – jej tematem są ostatnie lata życia pisarza, ciężko chorego, kończącego pisać Mistrza i Małgorzatę. Autor powieści, choć tu najważniejszy, nie pojawia się na scenie. Wojtyszko zajmuje się najbliższym otoczeniem pisarza, jego skomplikowaną relacją ze Stalinem i NKWD, a także z teatrem Stanisławskiego, w którym pracował.

Głosy z widowni

„Odnowa w teatrze to tylko dobre spektakle. Tylko i aż. Znaczące, mądre, perfekcjonalnie grane – nigdy nie zmarnują się, zawsze dotrą do widza. W telewizji te oczywistości podlegają jeszcze zwielokrotnieniom. Spektakl ostatniego poniedziałku – Molier, czyli zmowa świętoszków Michała Bułhakowa w reżyserii Macieja
Wojtyszki o tej odnowie (rozumianej jak wyżej) świadczy dobitnie. Był to spektakl świetny aktorsko i reżysersko, fascynujący operatorsko (istotnie, jak zapowiadano we wstępie, ruchliwe, nerwowe, dynamiczne kadry robione kamerą z ręki…). Przedstawienie o niepotrzebnej służalczości wobec władzy, która zawsze (służalczość) zawiedzie, jako że władza bywa despotyczna i kapryśna, a władca często tyranem” – pisała po premierze Teresa Krzemień w „Kulturze”.

Na marginesie
Wiosną 1981 roku, w czasie zwanym karnawałem „Solidarności”, kiedy kręcono Zmowę świętoszków, szczególnego znaczenia nabrała obsada ról Moliera i jago długoletniej kochanki, Magdaleny Béjart. Dla Haliny Mikołajskiej był to powrót do aktorstwa po długoletniej przerwie spowodowanej zakazem występów z powodu działalności opozycyjnej; za kilka miesięcy, w pierwszą noc stanu wojennego, z 12 na 13 grudnia 1981 roku, zostanie aresztowana. Z kolei Tadeusz Łomnicki był wówczas jeszcze członkiem KC PZPR, legitymację oddał w stanie wojennym. „O sile tej roli decydował jej charakter osobistego obrachunku: trudno było wtedy, w roku 1981, nie odnieść uwikłań i rozczarowań Moliera do sytuacji Tadeusza Łomnickiego, do losu artysty grającego o wolność swojej sztuki z bezwzględnymi potęgami polityki” – pisała Beata Guczalska.

O reżyserze

Zdjęcie reżysera
fot. PAP/Adam Hawałej

Maciej Wojtyszko

(ur. 1946) – reżyser teatralny, filmowy i telewizyjny, pisarz i pedagog, absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi (1972). W teatrze reżyserował m.in.: Ławeczkę Aleksandra Gelmana (Teatr Powszechny w Warszawie, 1986), wystawną Tamarę Johna Krizanca (Teatr Studio w Warszawie, 1990), monodram Shirley Valentine Willy’ego Russella z Krystyną Jandą (Teatr Powszechny w Warszawie, 1990), Garderobianego Ronalda Harwooda we wrocławskim Teatrze Polskim (1990), Miłość na Krymie Sławomira Mrożka (Stary Teatr w Krakowie, 1994), Słonecznych chłopców Neila Simona (Teatr Powszechny w Warszawie, 2008).

jesteś w ścieżce tematycznej

  • zdjęcie Gdyby dziś Łomnicki…

    Gdyby dziś Łomnicki…

    idź tą ścieżką
    Pisano o nim, że potrafi „przeskakiwać” własne role, zapominać o tyle razy wypróbowanych środkach. Był największym aktorem swoich czasów. Zmieniał się wraz z nimi, wciąż pokazując na scenie inne oblicze.

zobacz fotokonteksty

zobacz także

  • dokument Wideo 28:00 List z Opola | Michael Elster Pierwsze nagrania utrwalające aktorski trening prowadzony przez Jerzego Grotowskiego. List z Opola Michaela Elstera z 1963 roku rejestruje okoliczności związane z powstawaniem spektaklu Tragiczne dzieje doktora Faustusa.
    dokument Wideo 28:00 List z Opola | Michael Elster Pierwsze nagrania utrwalające aktorski trening prowadzony przez Jerzego Grotowskiego. List z Opola Michaela Elstera z 1963 roku rejestruje okoliczności związane z powstawaniem spektaklu Tragiczne dzieje doktora Faustusa.
  • dokument Wideo 49:12 Tadeusz Kantor | TAK (Telewizyjne Archiwum Kultury) 1997 Telewizyjny program z lat 90. przypomina notację dokumentalną, pokazującą pracę Tadeusza Kantora nad spektaklem Nadobnisie i koczkodany wg Stanisława I. Witkiewicza. To był pierwszy polski film rejestrujący działalność Teatru Cricot 2.
    dokument Wideo 49:12 Tadeusz Kantor | TAK (Telewizyjne Archiwum Kultury) 1997 Telewizyjny program z lat 90. przypomina notację dokumentalną, pokazującą pracę Tadeusza Kantora nad spektaklem Nadobnisie i koczkodany wg Stanisława I. Witkiewicza. To był pierwszy polski film rejestrujący działalność Teatru Cricot 2.
  • spektakl Wideo 51:00 Marmieładow | Jan Świderski Poruszający Jan Świderski w monodramie Marmieładow na podstawie Zbrodni i kary Fiodora Dostojewskiego.
    spektakl Wideo 51:00 Marmieładow | Jan Świderski Poruszający Jan Świderski w monodramie Marmieładow na podstawie Zbrodni i kary Fiodora Dostojewskiego.
  • spektakl Wideo 2:47 Noc listopadowa | Andrzej Wajda | fragment Andrzej Wajda inscenizuje Noc listopadową Stanisława Wyspiańskiego w miejscach, w których działo się powstanie 1830 roku i w zgodzie z intencją autora – jako dramat z elementami opery.
    spektakl Wideo 2:47 Noc listopadowa | Andrzej Wajda | fragment Andrzej Wajda inscenizuje Noc listopadową Stanisława Wyspiańskiego w miejscach, w których działo się powstanie 1830 roku i w zgodzie z intencją autora – jako dramat z elementami opery.
  • spektakl Wideo 1:51 Do piachu... | Kazimierz Kutz | fragment Niewiele polskich sztuk współczesnych wywołało taką dyskusję jak Do piachu… Tadeusza Różewicza i jej telewizyjna realizacja w reżyserii Kazimierza Kutza. „Trzeba wtykać palec w bolące miejsca” – mówił reżyser.
    spektakl Wideo 1:51 Do piachu... | Kazimierz Kutz | fragment Niewiele polskich sztuk współczesnych wywołało taką dyskusję jak Do piachu… Tadeusza Różewicza i jej telewizyjna realizacja w reżyserii Kazimierza Kutza. „Trzeba wtykać palec w bolące miejsca” – mówił reżyser.

podziel się wrażeniami