spektakl

Kosmos | Jerzy Jarocki

Wideo, 2:16:58, reż. Jerzy Jarocki, 2006 producent: Polskie Wydawnictwo Audiowizualne, Teatr Narodowy w Warszawie, Telewizja Polska S.A.

szczegóły materiału

twórcy i obsada

Opis

Witold Gombrowicz w Kosmosie przemienia powieść sensacyjną w filozoficzną rozprawę o rozumie i nieuporządkowanej materii. Spektakl Jerzego Jarockiego jest pełną intelektualnej samodyscypliny inscenizacją o nieokiełznanym chaosie rzeczywistości.
W ostatniej powieści Witolda Gombrowicza, wydanej w Paryżu w 1965 roku, pozornie dzieje się niewiele: student Witold przyjeżdża z Warszawy do Zakopanego (choć rzecz dzieje się w międzywojniu, w przedstawieniu Jarockiego nosi on dżinsy i czarny sweter – ślad egzystencjalizmu wciąż jeszcze aktualnego w czasach, gdy Gombrowicz pisał Kosmos). Witold przypadkiem spotyka znajomego – Fuksa. Zamieszkują w pensjonacie Wojtysów. Pewnego razu Fuks widzi zawieszonego na drucie martwego ptaka. „Powieszony wróbel. Kto by go mógł powiesić?” – zastanawia się chłopak. W ten sposób zaczyna się śledztwo na wspak. Dwójka letników analizuje rozmaite znaki i odkrywa kolejne zaskakujące rzeczy. Jednak proste prawa przyczyny i skutku zdają się nie funkcjonować. Dedukcja zawodzi. Witold, zarówno protagonista, jak i narrator Kosmosu, przekonuje się, że próby nadania ładu rzeczywistości są daremne. Przeraża go mrok wszechświata, ale i ludzkiej psychiki.

Jerzy Jarocki dał premierę Kosmosu w Teatrze Narodowym 16 października 2005 roku. Mówił, że tym przedstawieniem chce pytać „o ludzką kondycję, o samodzielność istnienia człowieka we wszechświecie, o możliwości rozpoznawania świata i możliwości twórcze człowieka”. Oświadczył również: „Kosmos to moje pożegnanie z Witoldem Gombrowiczem po 57-letniej pracy nad nim”.

Telewizyjna wersja Kosmosu zrealizowana została w 2006 roku. Tak samo jak w przypadku przedstawienia w Teatrze Narodowym, składała się z oddzielonych wyciemnieniami epizodów oraz monologów Witolda wygłaszanych – zamiast wprost do widzów – bezpośrednio do kamery. W teatrze dziwne ślady, które znajdowali bohaterowie (martwy wróbel, patyk przywiązany do sznurka), trudno było dostrzec ze sceny. W telewizyjnym przedstawieniu widać je na zbliżeniach. „Wróbel jest wróbel, taki, jaki jest, rzeczywisty – mówił w rozmowie z Dorotą Buchwald scenograf, Jerzy Juk-Kowarski. – Oczywiście dziwność jest taka jak u Gombrowicza. Powieszony wróbel… To coś szczególnego. (…) Przedmioty są po prostu przedmiotami wziętymi z naszej rzeczywistości. Nie są skażone czy wypaczone. Tylko sytuacje, w jakich się znajdują, są wyrwane ze swojego normalnego kontekstu. To nadaje przedmiotom wymiar punktów w przestrzeni kosmicznej”.


Personalia
Jerzy Juk-Kowarski, współpracujący z Jarockim od 1975 roku, stworzył w Kosmosie jedną ze swoich najlepszych scenografii. Początkowo realizatorzy zamierzali zbudować gombrowiczowskie uniwersum, używając filmowych chwytów (kamer i ekranów). Jednak ostatecznie scenografia stanowiła – na zasadzie kontrastu – „rozpętywanie chaosu w matematycznie uporządkowanej formie”. Odwoływała się do modelu przestrzeni euklidesowej. Składała się z dwóch, prostopadle ustawionych białych ścian podzielonych ponumerowanymi prostokątami. Po podłodze przebiegała zaś linia. Niczym odcinek przekątnej, dzieliła czworobok podłogi na dwa trójkąty. Surowa przestrzeń, wywiedziona z geometrycznych prawideł, była punktem odniesienia dla działających w niej postaci.

Kosmos pozostaje świetnym przykładem prac Juka-Kowarskiego, o których mówi się, że są konceptualne, zdyscyplinowane plastycznie. Warto wspomnieć, że studiował on nie tylko na Akademii Sztuk Pięknych, ale również matematykę na Uniwersytecie Warszawskim. Jego zdaniem ta nauka jest pokrewna scenografii, a intuicja jest podstawą zarówno uprawiania sztuki, jak i dociekań matematycznych.

Głosy z widowni
Na portalu Teatrdlawas.pl Kajetan Pieczyński zauważał, że w przestrzeni Kosmosu zamknięci są także widzowie, „niemający odwagi sprzeciwić się dyscyplinie obserwacji narzuconej przez Jarockiego”. Anna R. Burzyńska w „Tygodniku Powszechnym” pisała o wpisaniu akcji w „rodzaj trójwymiarowego układu współrzędnych”, z kolei Joanna Derkaczew w „Gazecie Wyborczej” o „rewelacyjnej scenografii” Jerzego Juka-Kowarskiego, w której Witold i Fuks stają się „parametrami jakiegoś kosmicznego równania”.


Na marginesie
Przedstawienie grane było m.in. w Jerozolimie na międzynarodowym Festiwalu Izrael. Żeby zachować oryginalny kształt inscenizacji, organizatorzy zdecydowali się przebudować widownię. Zrobili to po raz drugi w historii festiwalu. Po raz pierwszy na takie ustępstwo poszli dla zespołu Petera Brooka.

O reżyserze

Zdjęcie reżysera
fot. PAP/Leszek Szymański

Jerzy Jarocki

(1929–2012) – reżyser teatralny, pedagog. W 1952 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Aktorską w Krakowie, a cztery lata później wydział reżyserski GITIS-u (Gosudarstwiennyj Institut Tietralnowo Iskusstwa) w Moskwie. Zadebiutował Balem manekinów Brunona Jasieńskiego w Teatrze Śląskim w Katowicach (1957), reżyserował tam do 1962 roku. Na dłużej związał się z Teatrem Rozmaitości, potem Współczesnym we Wrocławiu (1958–1972), Dramatycznym w Warszawie (1972–1982), Starym w Krakowie (1961–2002), Polskim we Wrocławiu (1992–2000) i Narodowym w Warszawie (2004–2012).

zobacz fotokonteksty

zobacz także

  • spektakl Wideo 1:31:41 Król Roger | Mariusz Treliński „Postanowiłem dokonać ryzykownego zabiegu, opowiedzieć Króla Rogera tak bardzo realistycznie jak to możliwe” – mówił Mariusz Treliński o dziele Karola Szymanowskiego, które wystawił w 2007 roku w Operze Wrocławskiej.
    spektakl Wideo 1:31:41 Król Roger | Mariusz Treliński „Postanowiłem dokonać ryzykownego zabiegu, opowiedzieć Króla Rogera tak bardzo realistycznie jak to możliwe” – mówił Mariusz Treliński o dziele Karola Szymanowskiego, które wystawił w 2007 roku w Operze Wrocławskiej.
  • dokument Wideo 49:12 Tadeusz Kantor | TAK (Telewizyjne Archiwum Kultury) 1997 Telewizyjny program z lat 90. przypomina notację dokumentalną, pokazującą pracę Tadeusza Kantora nad spektaklem Nadobnisie i koczkodany wg Stanisława I. Witkiewicza. To był pierwszy polski film rejestrujący działalność Teatru Cricot 2.
    dokument Wideo 49:12 Tadeusz Kantor | TAK (Telewizyjne Archiwum Kultury) 1997 Telewizyjny program z lat 90. przypomina notację dokumentalną, pokazującą pracę Tadeusza Kantora nad spektaklem Nadobnisie i koczkodany wg Stanisława I. Witkiewicza. To był pierwszy polski film rejestrujący działalność Teatru Cricot 2.
  • spektakl Wideo 2:06:02 Epilog norymberski | Jerzy Antczak Spektakl Jerzego Antczaka – „przerażająco rzeczowy”, świetnie zagrany – jest jednym ze szczytowych osiągnięć teatru faktu w skali międzynarodowej.
    spektakl Wideo 2:06:02 Epilog norymberski | Jerzy Antczak Spektakl Jerzego Antczaka – „przerażająco rzeczowy”, świetnie zagrany – jest jednym ze szczytowych osiągnięć teatru faktu w skali międzynarodowej.
  • spektakl Wideo 58:26 Wyszedł z domu | Jerzy Jarocki Tadeusz Różewicz to jeden z kilku autorów, do których Jerzy Jarocki wracał przez całą karierę. W Teatrze Telewizji reżyser zaczął od sztuki mówiącej o kryzysie rodziny – Wyszedł z domu.
    spektakl Wideo 58:26 Wyszedł z domu | Jerzy Jarocki Tadeusz Różewicz to jeden z kilku autorów, do których Jerzy Jarocki wracał przez całą karierę. W Teatrze Telewizji reżyser zaczął od sztuki mówiącej o kryzysie rodziny – Wyszedł z domu.
  • dokument Wideo 28:00 List z Opola | Michael Elster Pierwsze nagrania utrwalające aktorski trening prowadzony przez Jerzego Grotowskiego. List z Opola Michaela Elstera z 1963 roku rejestruje okoliczności związane z powstawaniem spektaklu Tragiczne dzieje doktora Faustusa.
    dokument Wideo 28:00 List z Opola | Michael Elster Pierwsze nagrania utrwalające aktorski trening prowadzony przez Jerzego Grotowskiego. List z Opola Michaela Elstera z 1963 roku rejestruje okoliczności związane z powstawaniem spektaklu Tragiczne dzieje doktora Faustusa.

podziel się wrażeniami