spektakl

Kłopoty to moja specjalność | Marek Piwowski | fragment

Wideo, 1:02, reż. Marek Piwowski, 1977 producent: Telewizyjna Wytwórnia Filmowa Poltel

szczegóły materiału

twórcy i obsada

Opis

Trzymający się reguł gatunku kryminał, a jednocześnie zabawa w tworzenie amerykańskiego klimatu w Polsce lat 70. Słowem: Kłopoty to moja specjalność Raymonda Chandlera w wydaniu Marka Piwowskiego.
Opowiadanie Kłopoty to moja specjalność powstało w 1939 roku, co nie jest bez znaczenia dla fabuły, czytelne są w niej reperkusje wielkiego kryzysu lat 30. Jak zwykle u Chandlera rzecz rozgrywa się w Los Angeles i okolicach; mieście, które jego sugestywnej prozie zawdzięcza w dużej mierze dwuznaczną literacką sławę miejsca grzechu oraz zbrodni. Marek Piwowski nie zamierzał jednak odtwarzać historycznych realiów i klimatu. Przeniósł akcję w lata 70. Skondensował fabułę i zmienił nazwiska niektórych bohaterów.

Jednak Philip Marlowe pozostał Philipem Marlowe’em. Jerzy Dobrowolski jest jak jego pierwowzór: wymięty, wyluzowany, cyniczny, inteligentny, wciąż zbierający cięgi i niezłomnie dążący do odkrycia prawdy. Dodać należy, że Piwowski z Dobrowolskim wymyślili znanemu z ciętego języka i niekonwencjonalnych metod bohaterowi kilka nowych żartów oraz sytuacji – jak tę, gdy Marlowe stara się przekupić hotelowego detektywa.

W spektaklu widać starania scenografa i reżysera o odtworzenie amerykańskich realiów: po ulicach jeżdżą chyba wszystkie samochody zza oceanu, jakie udało się zebrać w Warszawie; w kadrze pojawiają się czarne twarze oraz anglojęzyczne napisy i reklamy. Ale z drugiej strony wyczuwa się, że Piwowski bawi się tymi staraniami, bo wie przecież, że pełna imitacja jest niemożliwa – i niepotrzebna. Oglądamy więc dziwną hybrydę realnej Warszawy i wyobrażonego, chałupniczo odtworzonego Los Angeles, w którym rozgrywa się nieco absurdalna (zwłaszcza w groteskowo rozwiązanym finale) intryga. Grube ryby, piękna kobieta, bezwzględna walka o pieniądze – to wszystko przecież mogło zdarzyć się w stołecznym półświatku lat 70.

Personalia
Piwowski lubił obok zawodowych aktorów angażować naturszczyków (najlepszym przykładem Rejs), dzięki czemu jego produkcje zyskiwały świeżość i nieprzewidywalność. W Kłopotach  – obok takich gwiazd jak Barbara Brylska i Leszek Herdegen – zagrali Alfred Freudenheim, Włodzimierz Stępiński, no i Jan Himilsbach, który z niepodrabialną chrypką uświadomił Marlowe’owi, że pięć dolarów to sporo, ale za mało jak na zrekompensowanie utraty pracy w hotelowym garażu.

Głosy z widowni
Oglądając dziś „amerykańskie” sekwencje Piwowskiego, można niemal zgadywać, jakie zagraniczne hity były dla nich inspiracją. „Gdyby przed laty zobaczył to ktoś z Hollywoodu, Piwowski dostałby pewnie szansę sfilmowania książki Chandlera” – pisał w 2013 roku Jacek Szczerba.

Na marginesie
Odtwórca głównej roli, Jerzy Dobrowolski, aktor i satyryk, animator kabaretów „Koń” i „Owca”, mówił podobno, że jego koncepcja postaci Marlowe’a bardzo różniła się od reżyserskiej. Dobrowolski chciał, żeby detektyw cały czas leżał na kanapie. Tymczasem Piwowski kazał mu kilka razy wstać, a nawet chodzić.

O reżyserze

Zdjęcie reżysera
fot. Romuald Pieńkowski/Filmoteka Narodowa

Marek Piwowski

(ur. 1935) – reżyser, scenarzysta, także aktor, absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim (1963) oraz reżyserii w Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi (1968). Jest uznawany za jednego z najwybitniejszych dokumentalistów polskiego filmu; wystarczy przypomnieć takie tytuły jak Pożar! Pożar! Coś nareszcie dzieje się... (1967), Sukces (1968), Hair (1971), Korkociąg (1971), Psychodrama (1972), Tylko dla dorosłych (1973).

zobacz fotokonteksty

zobacz także

  • spektakl Wideo 2:47 Noc listopadowa | Andrzej Wajda | fragment Andrzej Wajda inscenizuje Noc listopadową Stanisława Wyspiańskiego w miejscach, w których działo się powstanie 1830 roku i w zgodzie z intencją autora – jako dramat z elementami opery.
    spektakl Wideo 2:47 Noc listopadowa | Andrzej Wajda | fragment Andrzej Wajda inscenizuje Noc listopadową Stanisława Wyspiańskiego w miejscach, w których działo się powstanie 1830 roku i w zgodzie z intencją autora – jako dramat z elementami opery.
  • słuchowisko Audio 1:33:11 Faust | Johann Wolfgang Goethe | 1/2 Radiowy Faust Johanna Wolfganga Goethego w reżyserii Waldemara Modestowicza odwołuje się do tradycji jarmarcznej. Świat realny i fantastyczny wirują jak w ruchomej szopce.
    słuchowisko Audio 1:33:11 Faust | Johann Wolfgang Goethe | 1/2 Radiowy Faust Johanna Wolfganga Goethego w reżyserii Waldemara Modestowicza odwołuje się do tradycji jarmarcznej. Świat realny i fantastyczny wirują jak w ruchomej szopce.
  • spektakl Wideo 1:01 Historia | Grzegorz Jarzyna | fragment Historia wg Witolda Gombrowicza to telewizyjny debiut Grzegorza Jarzyny, który – pod pseudonimem Horst Leszczuk – bawi się filmową narracją i montażem, całkiem serio mówiąc o próbach uwalniania się od związków z rodziną i społeczeństwem oraz od uwikłań w tragiczne dzieje własnego narodu i Europy Środkowo-Wschodniej.
    spektakl Wideo 1:01 Historia | Grzegorz Jarzyna | fragment Historia wg Witolda Gombrowicza to telewizyjny debiut Grzegorza Jarzyny, który – pod pseudonimem Horst Leszczuk – bawi się filmową narracją i montażem, całkiem serio mówiąc o próbach uwalniania się od związków z rodziną i społeczeństwem oraz od uwikłań w tragiczne dzieje własnego narodu i Europy Środkowo-Wschodniej.
  • spektakl Wideo 2:27:02 Wesele | Lidia Zamkow Ponad czterdzieści lat temu „Wesele“ Stanisława Wyspiańskiego w interpretacji Lidii Zamkow wywołało spore poruszenie. Nic w tym dziwnego, skoro w przedstawieniu zabrakło chociażby Chochoła.
    spektakl Wideo 2:27:02 Wesele | Lidia Zamkow Ponad czterdzieści lat temu „Wesele“ Stanisława Wyspiańskiego w interpretacji Lidii Zamkow wywołało spore poruszenie. Nic w tym dziwnego, skoro w przedstawieniu zabrakło chociażby Chochoła.
  • spektakl Wideo 1:26:14 Wielopole, Wielopole | Tadeusz Kantor Po „Umarłej klasie” Tadeusz Kantor stworzył w ramach Teatru Śmierci „Wielopole, Wielopole” – pierwszy spektakl oparty na osobistych wspomnieniach; pierwszy też ze sobą w roli reżysera-sprawcy i zarazem jednej z postaci, chociaż jeszcze milczącej.
    spektakl Wideo 1:26:14 Wielopole, Wielopole | Tadeusz Kantor Po „Umarłej klasie” Tadeusz Kantor stworzył w ramach Teatru Śmierci „Wielopole, Wielopole” – pierwszy spektakl oparty na osobistych wspomnieniach; pierwszy też ze sobą w roli reżysera-sprawcy i zarazem jednej z postaci, chociaż jeszcze milczącej.

podziel się wrażeniami