spektakl

Burza | Krzysztof Warlikowski

Wideo, 2:13:24, reż. Krzysztof Warlikowski, 2008 producent: Polskie Wydawnictwo Audiowizualne, Telewizja Polska S.A., TR Warszawa

szczegóły materiału

twórcy i obsada

Opis

Zamiast mądrej baśni Williama Shakespeare’a, pełnej magicznych mocy prowadzących ludzi do pojednania, w Burzy Krzysztofa Warlikowskiego mamy opowiedzianą w minorowym tonie rzecz o winie i przebaczeniu.
To Burza współczesna, którą pamięta się z powodu sugestywnego świata wykreowanego przez Warlikowskiego: wypadek lotniczy z trzęsącymi się w fotelach manekinami pasażerów, powracający stłumiony dźwięk odrzutowych silników, Kaliban-squatters, którego Miranda „przez litość mówić nauczyła”, w wykonaniu austriackiej aktorki – Renate Jett, knajacka para Trinkulo i Stefano, kobiety w łowickich strojach zamiast greckich bogiń. Warlikowski odarł tekst Shakespeare’a z elementów baśniowych. Wszystko rozegrał w ascetycznej przestrzeni: „jest w zasadzie pusta albo może raczej spustoszona (przez analogię ze spustoszeniem emocjonalnym i psychicznym, jakie zdaje się cechować postaci tej Burzy), ale z pustki nie wyłania się żadna magia; ogołocenie sceny służy tu raczej obnażeniu psychicznemu i moralnemu, teatr jak w Hamlecie pełni funkcję wędki na sumienia” – pisał Janusz Majcherek.

Wyspa Prospera jest więc miejscem po kataklizmie; katastrofie, która ma przede wszystkim wymiar symboliczny. Warlikowski, jak zauważył Grzegorz Niziołek, podtrzymywał niepewność, czy poruszamy się w przestrzeni wewnętrznej czy zewnętrznej; czy oglądamy migawki społecznego pejzażu, czy też wchodzimy w labirynty ludzkiego umysłu? Obraz świata jest pesymistyczny. A jedyny moment, w którym Warlikowski pozwala na odrobinę nadziei i wzruszenia, stanowi scena zaślubin Mirandy i Ferdynanda.




Personalia
Warlikowski w roku premiery Burzy (2003) miał już na koncie spektakle wzbudzające wielkie dyskusje na temat granic teatru, odczytywania klasyki i brutalizmu: Hamleta Shakespeare’a (1999), Bachantki Eurypidesa (2001), a przede wszystkim Oczyszczonych Sarah Kane (2001). Wszystkie zrealizował w Teatrze Rozmaitości, z którym współpracował w latach 1999–2007, łamiąc tabu i przekraczając estetyczne granice. Jego metoda twórcza wywoływała sprzeciw wśród części środowiska aktorskiego – rolę Prospera oddał Janusz Gajos, przejął ją Adam Ferency. Gajos mówił w „Playboyu”: „Krzysztofa Warlikowskiego bardzo cenię. Obaj szukaliśmy formy. Każdy z nas inaczej. Nie mogłem go zrozumieć. W końcu zrozumiałem jedno, że nie wiem, o czym mam przekonywać widownię. Wiedziałem, że przyjdzie taki wieczór, kiedy trzeba to będzie zrobić, a ja stanę przed nią bezbronny. Musiałem zrezygnować”. Pięć lat po premierze Burzy, w czasie gdy odbywała się jej telewizyjna rejestracja, pozycja Warlikowskiego była już inna. W 2008 roku pisano o nim, że z barbarzyńcy przedzierzgnął się w klasyka.

Pośród bardzo dobrych ról w Burzy na szczególną uwagę zasłużyła ta, za którą stała Renete Jett. Kaliban przyniósł jej Nagrodę im. Aleksandra Zelwerowicza dla najlepszej aktorki 2003 roku. „Kaliban jest przegranym. Długo tak się czułam – wyjaśniała Jett w rozmowie z Remigiuszem Grzelą. – Poza tym Kaliban jest nieokreślony. W myślach nazywam Kalibana – on/ona/to, bo jest mężczyzną, kobietą, zwierzęciem, potworem, czym chcesz... Będąc tyloma bytami, jest samotny. A ludzie odebrali mu nawet to, co najbardziej podstawowe i instynktowne – możliwość spełnienia popędu seksualnego”.




Głosy z widowni
Przed premierą w warszawskim Teatrze Rozmaitości Warlikowski mówił o sztuce Stratfordczyka: „Dwa lata temu robiłem ją w Stuttgarcie. Chciałem pokazać, co boli nas w tym dramacie, ale nie byłem lekarzem stamtąd. Wyszła piękna baśń szekspirowska, bardzo estetyczne przedsięwzięcie. W tym czasie w Polsce toczyła się debata o Jedwabnem, która zmusiła nas do konfrontacji z bolesną przeszłością, padły słowa o przebaczeniu – wtedy zobaczyłem, że Burza jest właśnie o tym”.

To stwierdzenie spowodowało pewną konsternację, bo okazało się, że kwestii morderstwa Żydów dokonanego przez Polaków nie poruszano na scenie w dosłowny sposób. Grzegorz Niziołek pisał natomiast: „Realne okoliczności społeczne i historyczne stwarzały przestrzeń tarcia, oporu, niewygody, pozwalały aktorom uświadomić sobie, jakie emocje mogą budzić zbrodnie przeszłości, co oznacza ślub między dziećmi dawnego kata i dawnej ofiary, jakim wysiłkiem duchowym jest akt przebaczenia”.

Na marginesie
Sezon 2002/2003 obrodził w Warszawie w trzy bardzo różne inscenizacje Burzy. Najpierw, 21 grudnia 2002 roku, Jerzy Grzegorzewski dał w Teatrze Narodowym premierę Morza i zwierciadła. Komentarz do „Burzy” Szekspira wg W.H. Audena. 4 stycznia 2003 roku przyszła pora na Warlikowskiego, a 8 marca Jarosław Kilian wystawił sztukę w Teatrze Polskim.

O reżyserze

Zdjęcie reżysera
fot. Daniel Kruczynski, Flickr, CC BY SA

Krzysztof Warlikowski

(ur. 1962) – studiował filozofię, historię i romanistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, a na paryskiej Sorbonie historię teatru antycznego. W 1993 roku ukończył reżyserię w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie. Zadebiutował w Starym Teatrze Markizą O. wg Heinricha von Kleista (1993). Od początku pracował równolegle za granicą i w Polsce – był asystentem Petera Brooka przy Impressions de Pelléas Claude'a Debussy'ego w Paryżu (1993), brał udział w warsztatach Ingmara Bergmana i Giorgia Strehlera (w mediolańskim Piccolo Teatro w 1998 roku wyreżyserował Peryklesa Williama Shakespeare’a).

jesteś w ścieżce tematycznej

  • zdjęcie Nie szkolny teatr lektur

    Nie szkolny teatr lektur

    idź tą ścieżką
    Shakespeare, Mickiewicz, Dostojewski, Wyspiański. Jakie tajemnice klasycznych dzieł odkrywają reżyserzy? Teatr potrafi obrócić na nice przyjęte interpretacje. „Wesele" bez Chochoła, Makbet na Bliskim Wschodzie – zdarzyć może się wszystko.

zobacz fotokonteksty

zobacz także

  • spektakl Wideo 2:47 Noc listopadowa | Andrzej Wajda | fragment Andrzej Wajda inscenizuje Noc listopadową Stanisława Wyspiańskiego w miejscach, w których działo się powstanie 1830 roku i w zgodzie z intencją autora – jako dramat z elementami opery.
    spektakl Wideo 2:47 Noc listopadowa | Andrzej Wajda | fragment Andrzej Wajda inscenizuje Noc listopadową Stanisława Wyspiańskiego w miejscach, w których działo się powstanie 1830 roku i w zgodzie z intencją autora – jako dramat z elementami opery.
  • słuchowisko Audio 1:33:11 Faust | Johann Wolfgang Goethe | 1/2 Radiowy Faust Johanna Wolfganga Goethego w reżyserii Waldemara Modestowicza odwołuje się do tradycji jarmarcznej. Świat realny i fantastyczny wirują jak w ruchomej szopce.
    słuchowisko Audio 1:33:11 Faust | Johann Wolfgang Goethe | 1/2 Radiowy Faust Johanna Wolfganga Goethego w reżyserii Waldemara Modestowicza odwołuje się do tradycji jarmarcznej. Świat realny i fantastyczny wirują jak w ruchomej szopce.
  • spektakl Wideo 1:01 Historia | Grzegorz Jarzyna | fragment Historia wg Witolda Gombrowicza to telewizyjny debiut Grzegorza Jarzyny, który – pod pseudonimem Horst Leszczuk – bawi się filmową narracją i montażem, całkiem serio mówiąc o próbach uwalniania się od związków z rodziną i społeczeństwem oraz od uwikłań w tragiczne dzieje własnego narodu i Europy Środkowo-Wschodniej.
    spektakl Wideo 1:01 Historia | Grzegorz Jarzyna | fragment Historia wg Witolda Gombrowicza to telewizyjny debiut Grzegorza Jarzyny, który – pod pseudonimem Horst Leszczuk – bawi się filmową narracją i montażem, całkiem serio mówiąc o próbach uwalniania się od związków z rodziną i społeczeństwem oraz od uwikłań w tragiczne dzieje własnego narodu i Europy Środkowo-Wschodniej.
  • spektakl Wideo 2:27:02 Wesele | Lidia Zamkow Ponad czterdzieści lat temu „Wesele“ Stanisława Wyspiańskiego w interpretacji Lidii Zamkow wywołało spore poruszenie. Nic w tym dziwnego, skoro w przedstawieniu zabrakło chociażby Chochoła.
    spektakl Wideo 2:27:02 Wesele | Lidia Zamkow Ponad czterdzieści lat temu „Wesele“ Stanisława Wyspiańskiego w interpretacji Lidii Zamkow wywołało spore poruszenie. Nic w tym dziwnego, skoro w przedstawieniu zabrakło chociażby Chochoła.
  • spektakl Wideo 1:26:14 Wielopole, Wielopole | Tadeusz Kantor Po „Umarłej klasie” Tadeusz Kantor stworzył w ramach Teatru Śmierci „Wielopole, Wielopole” – pierwszy spektakl oparty na osobistych wspomnieniach; pierwszy też ze sobą w roli reżysera-sprawcy i zarazem jednej z postaci, chociaż jeszcze milczącej.
    spektakl Wideo 1:26:14 Wielopole, Wielopole | Tadeusz Kantor Po „Umarłej klasie” Tadeusz Kantor stworzył w ramach Teatru Śmierci „Wielopole, Wielopole” – pierwszy spektakl oparty na osobistych wspomnieniach; pierwszy też ze sobą w roli reżysera-sprawcy i zarazem jednej z postaci, chociaż jeszcze milczącej.

podziel się wrażeniami