Leksykon kolekcji

  • litera A

    • audio
      Zdjęcie reżysera
      fot. Sandra Cindric, Flickr, CC BY NC ND

      audio

      dzieło ograniczone do sfery dźwięków, zazwyczaj prezentowane w formie nagrania; wraz z obrazem tworzy wideo albo dzieło audiowizualne. Tak można by mówić synonimicznie o radiu, słuchowisku, teatrze radiowym, gdyby nie miały one za sobą dłuższej tradycji, sięgającej lat 20. XX wieku, a nawet dalej – do czasów, gdy literatura była przekazem ustnym. Podążając za rozwojem techniki, wciąż jest teatrem wyobraźni.
  • litera B

    • blue box
      Zdjęcie reżysera
      fot. Sir Mildred Pierce, Flickr, CC BY

      blue box

      technika telewizyjna oraz filmowa, która wykorzystuje monochromatyczne tło (zazwyczaj niebieskie lub zielone) w nagraniach studyjnych lub komputerowych. Postać ubrana w kostium o innych kolorach zyskuje wówczas na wyrazistości. W telewizji blue box stosuje się głównie w programach informacyjnych, ale bywa, że i artystycznych (Między nami dobrze jest w reżyserii Grzegorza Jarzyny), gdy chodzi o efekt odcięcia postaci od tła, wyabstrahowania z otoczenia, wprowadzenia w inną rzeczywistość.
  • litera C

    • camp
      Zdjęcie reżysera
      fot. RebeccaVC1, Flickr, CC BY ND

      camp

      to kwestia stylu, tak określamy coś, co jest tak złe, że aż dobre, tak nieśmieszne, że aż śmieszne, czy jak napisała Susan Sontag w słynnym eseju Notatki o campie (1964): „to jest dobre, bo jest okropne”. Przymiotnik istnieje od ok. 1909 roku (ale zjawisko jest dużo starsze). Camp oznaczał kiedyś przesadną emfazę w zachowaniu, pozowanie na coś. W Australii tym mianem określano podrzędny lokal rozrywkowy. Sontag przyczyniła się do kariery słowa i zjawiska w kulturze, nazywano ją nawet Panną Camp. Niektórzy rozróżniają camp niski (np. w środowiskach homoseksualnych) i camp wysoki (w balecie, sztuce barokowej), a Fiodora Dostojewskiego uważają za założyciela psycho-campu, rozwiniętego przez Sigmunda Freuda. Dziś bardziej związany jest z kulturą popularną niż wysoką. W teatrze do estetyki campu odwołuje się Krzysztof Warlikowski.
  • litera D

    • dreszczowiec
      Zdjęcie reżysera
      fot. Ede Bittle, Flickr, CC BY NC ND

      dreszczowiec

      z angielska thriller, gatunek filmu i powieści, który ma wzbudzić w odbiorcach strach oraz grozę. Teatr wykorzystuje wiele konwencji tego kina do swoich celów. Skrajnym przypadkiem chęci niemal stuprocentowego przeniesienia środków filmu na scenę jest 2007: Macbeth Grzegorza Jarzyny, adaptacja Szekspirowskiej tragedii. Reżyser sięga w niej np. do dreszczowców typu gore (ang. rozlana, zakrzepła krew), przenosi szkocką tragedię czasów średniowiecza w okoliczności wojny z Irakiem, tragedię władzy czyni konfliktem religii, kultur, wyzwalającym w człowieku najgorsze instynkty. Używa przy tym środków teatru totalnego, monumentalnego.



    • dwa teatry
      Zdjęcie reżysera
      fot. John Thurm, Flickr, CC BY NC SA

      dwa teatry

      tytuł dramatu Jerzego Szaniawskiego z 1946 roku. Autor przeciwstawił w nim Teatr Małego Zwierciadła (naturalistyczny) i Teatr Snów (wizyjny). Nie faworyzując żadnego, zabrał głos w dyskusji na temat realizmu w sztuce. Powołując do życia Festiwal Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry”, organizatorzy sięgnęli do tego tytułu, zmieniając oczywiście jego znaczenie. Festiwal odbywa się od 2001 roku w Sopocie. W trybie konkursowym prezentowane są premiery z poprzedniego roku. Jury radiowe i telewizyjne przyznaje oddzielne nagrody, uznawane w środowisku za prestiżowe.
  • litera E

    • efekt obcości
      Zdjęcie reżysera
      il. RebeccaVC1, Flickr, CC BY ND

      efekt obcości

      termin wprowadzony przez Bertolta Brechta, efekt dziwności wywołany odmiennością w przedstawianiu rzeczy, prowadzi do zaskoczenia, krytycznej postawy. Zadaniem aktora nie było utożsamienie się z postacią, schowanie się za nią, ale gra z dystansem – intelektualnym i emocjonalnym, co nie oznaczało jednak braku stosunku wykonawcy do roli.
  • litera H

    • happening
      Zdjęcie reżysera
      © Anka Ptaszkowska; negatyw jest własnością Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie

      happening

      forma działań, która odbywa się nie wg zaplanowanego scenariusza i tekstu, ale w oparciu o przemyślane elementy, na zasadzie zaskoczenia, spontaniczności, prowokacji, wykorzystując reakcje obserwujących (w sposób świadomy lub przypadkowy). Wzbudza postawę krytyczną u widza. Tworzony jest na pograniczu sztuk, od lat 50. do dziś. W Polsce formy tej w wersji autonomicznej, a nie jako elementu spektaklu teatralnego, używał Tadeusz Kantor w latach 1965–1971, czy Helmut Kajzar.
  • litera I

    • informel
      Zdjęcie reżysera

      informel

      (fr. sztuka bezkształtna) zjawisko w malarstwie europejskim i amerykańskim lat 50. XX wieku, nazywane też taszyzmem (fr. „la tache” – plama), w którym ekspresja nie poddawała się rygorom kompozycyjnym, dramatyzm dzieła sztuki wyrażał się w swobodzie barwnych plam, linii, spontaniczności (przypadkowości) gestu twórczego. W Polsce informel pojawił się w 1956 roku za sprawą Tadeusza Kantora, który uprawiał go w malarstwie i teatrze. W roku 1961 napisał manifest Teatru Informel i rozpoczął realizację idei teatru artystycznego i autonomicznego w Teatrze Cricot 2. 14 stycznia 1961 roku odbyła się premiera W małym dworku Witkacego. Kantor wspominał: „ludzie w szafie upodobnieni do wieszanych tam ubrań, pozbawieni własnej woli, gadali swoje własne bzdury. Piękny spektakl, ale to była tylko próba przełożenia języka malarskiego na teatralny”. 
  • litera J

    • jogging
      Zdjęcie reżysera
      fot. Evan Moss, Flickr, CC BY NC

      jogging

      wbrew pozorom nie chodzi o aktywność fizyczną, bieganie dla zdrowia. To technika użycia kamery z ręki, kręcenia nie ze statywu czy z wózka i nie z jednego miejsca, a w ruchu. Dynamika ciała kamerzysty przekłada się na charakter zdjęć. Jerzy Gruza reżyserując Rewizora Nikołaja Gogola, w scenie rozpoznania w Chlestakowie fałszywego urzędnika, chwycił kamerę i niejako „umieścił ją w głowie” Horodniczego, granego przez Tadeusza Łomnickiego. Kamera nie obserwowała aktora, ale podążała za jego ciałem, spojrzeniem, wraz z postacią poczuliśmy, że świat zawirował, nogi się ugięły, stanęliśmy na karuzeli życia.
  • litera K

    • kobra
      Zdjęcie reżysera

      kobra

      cykl Teatru Telewizji, w którym pokazywano kryminały, sensacje, początkowo także fantastykę. Nazwa wzięła się od graficznej czołówki autorstwa Eryka Lipińskiego, w której wił się wąż do muzyki Francisa Poulenca. Na zakończenie tańca, kobra nieruchomiała, przekrzywiała głowę i puszczała oko do widza. Kobra miała niesłychaną oglądalność, w godzinach emisji (czwartek po „Dzienniku”) ulice się wyludniały. Pierwsze przedstawienie z cyklu puszczono 6 lutego 1956 roku. Pasmo funkcjonowało do 1993 roku, zostało na krótko wznowione w roku 2013. Z czasem produkcje Kobry musiały konkurować z serialami kryminalnymi i same upodobniały się do filmów, o czym świadczą np. Kłopoty to moja specjalność wg Raymonda Chandlera w reżyserii Marka Piwowskiego (1977).

    • kultura masowa (popkultura)
      Zdjęcie reżysera
      il. Eugenia Loli, Flickr, CC BY NC

      kultura masowa (popkultura)

      tworzona (a raczej produkowana) dla szerokiego grona odbiorców, tak jak inne towary konsumpcyjne codziennego użytku. Dlatego też jest efemeryczna, jej produkty i twórcy zyskują niesamowitą popularność, by za chwilę pogrążyć się w zapomnieniu. Teatr wykorzystuje kulturę masową na zasadzie cytatu, korzysta z jej konwencji (thriller, kino drogi, pulp, trash, kryminał). TR Warszawa organizując w sezonie 2003/2004 projekt Teren Warszawa, wystawiał – w różnych zwykle nieteatralnych miejscach poza swoją siedzibą – współczesne dramaty w trybie szybkich produkcji. Najciekawszym spektaklem było Zaryzykuj wszystko George’a F. Walkera w reżyserii Grzegorza Jarzyny, zainscenizowane na przeszklonej antresoli Dworca Centralnego, w poczekalni (2003).
  • litera M

    • mikroport
      Zdjęcie reżysera
      fot. Audio-Technica, Flickr, CC BY ND

      mikroport

      bezprzewodowy mikrofon zamontowany dyskretnie przy ustach aktora, połączony z nadajnikiem, czy także ze słuchawką kontaktową. Ma sprawić, by wykonawca mógł swobodnie poruszać się po scenie, nie myśląc o mikrofonie na statywie i przewodzie; by wygłaszany przez niego tekst zewsząd i w każdej pozie lepiej dochodził do publiczności. Często chodzi też o uzyskanie efektu intymności – można go tak ustawić, żeby publiczność słyszała najsłabsze westchnięcie aktora, by szept nie był sceniczny, ale jak z życia wzięty. Stosowanie mikroportu ma także negatywne skutki – zwalnia aktora z obowiązku dbania o dykcję.
    • montaż
      Zdjęcie reżysera
      fot. Sean Salmon, Flickr, CC BY NC

      montaż

      jego rola wzrosła wraz z odejściem od transmitowania spektakli na żywo ze studia telewizyjnego, rozwojem technik nagrywania programów (np. z kilku kamer) i poddawania ich obróbce przed emisją. Twórcy przedstawień telewizyjnych, często filmowcy, zaczęli wykorzystywać techniki filmowe czy wideoklipowe, by oddać np. tempo akcji, stany podświadome postaci, czy też po prostu pobawić się kadrem, obrazem. Spektakl żywego planu zarejestrowany dla telewizji, nawet przez tego samego reżysera, mógł zyskać nową jakoś, np. Bzik tropikalny wg Stanisława I. Witkiewicza w reżyserii Grzegorza Jarzyny.
    • moralitet
      Zdjęcie reżysera
      fot. Wellcome Images, CC BY

      moralitet

      dramat o charakterze dydaktyczno-alegorycznym, filozoficznym, rozpowszechniony w Europie w późnym średniowieczu (XV–XVI w.). Postacie uosabiały pojęcia cnót i grzechów człowieka, toczyły walkę o jego duszę w obliczu śmierci. Życie przedstawiane w nim było jako podróż i odwieczna walka dobra ze złem. Najbardziej znany moralitet to Każdy (1509). Jego współczesną wersją jest np. Jedermann Hugona von Hofmannsthala (1911), a parodią są Siedem grzechów głównych Bertolta Brechta (1933) czy Biedermann i podpalacze Maxa Frischa (1953).
  • litera N

    • na żywo
      Zdjęcie reżysera
      fot. Wikimedia Commons, PD

      na żywo

      (ang. live) odnosi się zazwyczaj do transmisji, np. koncertu czy widowiska sportowego, ale w odniesieniu do Teatru Telewizji stanowi jednoznaczną cezurę wyznaczoną przez rozwój techniki. Przedstawienia grane na żywo nadawano bezpośrednio ze studia do końca lat 50., kiedy to wynaleziono metody zapisu, np. telerecording. Oprócz emocji związanych z byciem na antenie, widowiskom tym nie brakowało wpadek technicznych, np. w 4'23" nagrania Męczeństwa Piotra Ohey'a z 1962 roku w kadrze widać poruszająca się kamerę. Obecne transmisje na żywo z teatrów są montażem zapisu prowadzonego z kilku kamer, różnicującym punkty widzenia, stosującym zbliżenia, w istocie „reżyserują” spektakl po swojemu.
  • litera O

    • ojcobójcy
      Zdjęcie reżysera
      il. Bob May, Flickr, CC BY NC SA

      ojcobójcy

      to tytuł książki Piotra Gruszczyńskiego wydanej w 2003 roku. Podtytuł: Młodsi zdolniejsi w teatrze polskim, informuje, że chodzi o pokolenie reżyserów urodzonych w latach 60. XX wieku, a debiutujących w nowym ustroju; reżyserów, którzy odmienili polską scenę. Pierwszy był artykuł Młodsi zdolniejsi w „Dialogu” (nr 3/1998), dający nazwę tej nieformalnej grupie. „Młodsi zdolniejsi” powstali w analogii do określenia Jerzego Koeniga „młodzi zdolni” z  roku 1969, nazywającego tak generację Jerzego Grzegorzewskiego, Macieja Prusa czy Izabelli Cywińskiej. Ojcobójstwo „młodszych zdolniejszych” odnosiło się do Krystiana Lupy, z którym większość miała kontakt w krakowskiej szkole teatralnej. To np. Anna Augustynowicz, Zbigniew Brzoza, Piotr Cieplak, Grzegorz Jarzyna, Krzysztof Warlikowski. Przez symboliczny gest zabicia mistrza w sobie, wybijali się na artystyczną niepodległość.
  • litera P

    • performance
      Zdjęcie reżysera
      kadr z filmu Grotowski ← Flaszen, reż. Małgorzata Dziewulska

      performance

      (ang. występ, przedstawienie, działanie) pojawił się na pograniczu sztuk wraz z happeningiem w latach 60. i początkowo były to zjawiska trudno rozróżnialne. Wykonawca, performer, jest twórcą i dziełem jednocześnie. Za karierę tego słowa odpowiada m.in. Jerzy Grotowski. Dziś ma rangę nauki. Wykładany jest na uniwersytetach jako studia performatywne, performatyka, obejmujące różne sfery życia społecznego, nie tylko kulturę.
    • plan
      Zdjęcie reżysera
      fot. Wikimedia Commons, PD

      plan

      mówiąc „na planie”, mamy na myśli przestrzeń, w której odbywa się nagrywanie spektaklu telewizyjnego, bez znaczenia, czy jest to studio czy też plener. Ekipa na planie ma ściśle określone funkcje. Mówiąc zaś „w planie”, mamy na myśli rozmiar kadru. Fotografowany obiekt (najczęściej chodzi o postać ludzką) może być ujęty w planie od dalekiego, ogólnego, przez amerykański (od kolan w górę), po bliski, zbliżenie, aż po wyodrębnienie detalu. Ma to bezpośrednie znaczenie dla narracji.
    • plener
      Zdjęcie reżysera

      plener

      plan pod gołym niebem; pierwsza eksperymentalna transmisja plenerowa (w Jeziornej pod Warszawą) jest dziełem Adama Hanuszkiewicza (Dwóch mężczyzn na drodze wg opowiadania Marka Hłaski, 1957). 6 lutego 1961 roku odbyła się emisja plenerowego Polowania Włodzimierza Sokorskiego, też w reżyserii Hanuszkiewicza. W plener wychodzono nie tylko z realizacją premier przygotowywanych w telewizji (np. Sen srebrny Salomei Juliusza Słowackiego, reż. Krzysztof Nazar), ale także przy rejestracji spektakli, które miały premiery na deskach teatralnych. Często zyskiwały one w ten sposób nowy wyraz (Noc listopadowa Stanisława Wyspiańskiego ze Starego Teatru w Krakowie sfilmowana przez jej reżysera, Andrzeja Wajdę, w historycznej przestrzeni, czyli w warszawskich Łazienkach; czy Umarła klasa Tadeusza Kantora zarejestrowana przez Wajdę dla telewizji).
    • Prix Italia
      Zdjęcie reżysera
      fot. spDuchamp, Flickr, CC BY

      Prix Italia

      najstarszy (ustanowiony w 1948 roku przez RAI) i najbardziej prestiżowy konkurs programów radiowych, od 1957 roku także telewizyjnych, a od 1998 internetowych. Co roku w innym włoskim mieście odbywa się festiwal, podczas którego wręczane są nagrody o tej nazwie w kategorii dramatu (jednorazowe produkcje oraz seriale), dokumentu (kultura i aktualności), sztuk performatywnych (telewizja) i muzyki (radio). Uczestniczy w nim blisko 100 publicznych i prywatnych nadawców z całego świata. Polska bierze w nim udział od 1956 roku, z sukcesami we wszystkich kategoriach. Pierwszą telewizyjną Prix Italia otrzymał Mistrz Zdzisława Skowrońskiego w reżyserii Jerzego Antczaka (1966), a radiową – Janina Jankowska za reportaż Polski Sierpień ze strajkującej Stoczni Gdańskiej (1981).



    • pseudonim
      Zdjęcie reżysera
      il. Polona, PD

      pseudonim

      imię, nazwisko, lub jedno i drugie, albo nazwa, publiczne używane przez artystę. Nową jakość w grze pseudonimami zastosował Grzegorz Jarzyna w początkach kariery reżysera, a wcześniej jako fotograf. Tłumaczył, że marzy, by móc zmienić twarz, być kimś innym, na chwilę prowadzić inne życie, uwierzyć, że nie trzeba poprzestać na byciu jedną osobą, warto dać sobie dodatkową szansę. Jego pseudonimy były grą z imieniem ojca (Horst), nazwiskiem, czy konotacjami literackimi i kulturowymi danej premiery: Grzegorz Horst d’Albertis (Bzik tropikalny), Horst Leszczuk, Brokenhorst, Sylwia Torsh, Mikołaj Warianow, H7, +, Jarzyna (2007: Macbeth). Pseudonim był dla niego zabawą – Doktora Faustusa Thomasa Manna sygnował jako Das Gemüse, „jarzyna” po niemiecku. 
  • litera R

    • ramię kamerowe
      Zdjęcie reżysera
      fot. Víctor Villamarín, Flickr, CC BY NC SA

      ramię kamerowe

      inaczej kran; rodzaj wyciągnika, najczęściej teleskopowego, czyli o zmiennej długości (od kilku do kilkunastu metrów), na którym wiesza się kamerę, by zapewnić jej wysokość i odpowiedni zasięg do filmowania tego, co dzieje się na planie. Wraz z rozwojem techniki ramię działa coraz bardziej bezgłośnie, zyskało też możliwość wielokrotnego obracania kamery nieograniczonej przewodami. Porusza się w pionie i poziomie, jak również kołyskowo. Dzięki płynności ruchów ramienia udało się chociażby zbudować „trzeci wymiar” (głębię) nagrania Miłości na Krymie, przenoszonej na taśmę z olbrzymiej sceny Bogusławskiego Teatru Narodowego. Wygoda, ale i utrapienie przy transmisjach na żywo, gdyż łatwo uchwycić je w kadrze.
  • litera S

    • Scena 63
      Zdjęcie reżysera
      fot. S.Lacin, Flickr, CC BY NC SA

      Scena 63

      została zainaugurowana w Teatrze Telewizji 30 stycznia 1963 roku prapremierą Świadków albo naszej małej stabilizacji Tadeusza Różewicza w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Pokazywano na niej współczesną dramaturgię dla nieco bardziej wyrobionego widza, poszukiwano nowego języka dla telewizyjnych spektakli. Pojawiły się tu np. dramaty Tymoteusza Karpowicza: Jego mała dziewczynka, Dziwny pasażer czy Wywiad z Bellmeyerem Kazimierza Brandysa w reżyserii Andrzeja Wajdy.
    • Studio Teatralne (Studio Teatralne Dwójki)
      Zdjęcie reżysera

      Studio Teatralne (Studio Teatralne Dwójki)

      działało w latach 1977–1982, zainaugurowały je Parady Jana Potockiego w reżyserii Krzysztofa Zaleskiego. Studio proponowało ambitny repertuar i eksperymentowało z formą, dlatego spektakle pokazywano o późniejszych porach i w mniej oficjalnym Programie 2. Reaktywowano je pod koniec lat 80. Po kolejnej, siedmioletniej przerwie wznowiło działalność 28 września 2014 roku (A)pollonią Krzysztofa Warlikowskiego. Emisja spektaklu granego „na żywo” odbyła się z udziałem publiczności. Chociaż była niedziela i godzina 23.00, przedstawienie oglądało 114 tysięcy widzów.

  • litera T

    • teatr absurdu
      Zdjęcie reżysera
      fot. Vrahbani, Wikimedia Commons, CC BY SA

      teatr absurdu

      sztandarowy utwór tego nurtu to Czekając na Godota Samuela Becketta. Tytuł wszedł do potocznego języka, odnosi się do sytuacji daremnego czekania bohaterów na tytułową postać. Czekanie nie jest dzianiem się, sztuka staje się antydramatem, także antyteatrem (scenografia to drzewko na pustej scenie). Przybycie uzasadni sytuację bohaterów, w domyśle odpowie na pytanie o sens istnienia. Ta kwestia to także temat innych utworów Irlandczyka, jak również Eugène’a Ionesco, Arthura Adamova, Maxa Frischa, Friedricha Dürrenmatta i in. Kilka lat po II wojnie światowej autorzy ci w podobny sposób odbierali rzeczywistość. Tragizm filtrowali przez czarny humor, burleskę, paradoks. Początkowo (lata 50. i 60.)  teatr absurdu rozwijał się w kręgu francuskojęzycznym. Wraz z sukcesami w teatrach, stał się zjawiskiem szerszym. Pojawił się też w krajach Europy Środkowej, ale u Sławomira Mrożka czy Václava Havla poczucie absurdu wywodziło się też z sytuacji politycznej. 
    • teatr dokumentalny
      Zdjęcie reżysera
      fot. Wikimedia Commons, PD

      teatr dokumentalny

      genezą sięga czasów Wielkiej Reformy Teatru, czyli początków XX wieku, odnosi się do takich zjawisk jak sceniczne faktomontaże, widowiska masowe Erwina Piscatora czy Wsiewołoda Meyerholda, odtwarzające realne wydarzenia. Idea zastępowania literatury dokumentami, fikcji faktami odrodziła się w latach 60. wraz z poszukiwaniami Drugiej Reformy Teatru i sukcesami filmowego neorealizmu włoskiego. Teatr doc powrócił z nową siłą pod koniec XX wieku na fali „nowego teatru” i upowszechnienia przez londyński Royal Court Theatre metody verbatim (ang. słowo w słowo). 

    • teatr environmentalny
      Zdjęcie reżysera
      fot. markos zouridakis, CC BY NC ND

      teatr environmentalny

      environment (ang. otoczenie) narodził się w plastyce w latach 50. (Allan Kaprow, pop-art), jego początki sięgają dadaizmu oraz surrealizmu. Do terminologii teatralnej environment wprowadził Richard Schechner, a do teatralnej praktyki Tadeusz Kantor, stawiając widzów w sytuacji zakłócającej konwencjonalny odbiór. Publiczność Nadobniś i koczkodanów Witkacego (1973), zanim weszła w ciasną przestrzeń Galerii Krzysztofory, tłamszona była przez dwie szatniarki, grane przez Wacława i Lesława Janickich. Kantor nazywał to anektowaniem realności, rzeczywistość przekraczała swoje granice w stronę niemożliwego – stąd nazwa Teatr Niemożliwy używana na tym etapie jego pracy. Zabiegi tego typu stosowali też Konrad Swinarski (Dziady, 1973) czy Jerzy Jarocki (Sen o Bezgrzesznej, 1979), angażując widzów do wędrówek po Starym Teatrze, rozgrywając spektakle wśród publiczności. 

    • teatr epicki
      Zdjęcie reżysera
      il. Wikimedia Commons, PD

      teatr epicki

      elementy epickości w dramacie i teatrze występowały od bardzo dawna, ale to Bertolt Brecht i Erwin Piscator w latach 20. XX wieku wprowadzili go jako zasadę swej sztuki. W teatrze epickim nie ma arystotelesowskiego konfliktu, stopniowania napięcia akcji, ukazywania czy naśladowania zdarzeń. Zdarzenia są relacjonowane z określonego punktu widzenia, akcja jest przywoływana przez postacie, a nawet komentowana (np. songi, chóry), zakończenie jest znane, a rolą aktora jest trzymać dystans do postaci, nie identyfikować się z nią. Celem dramaturga i reżysera staje się pokazanie procesów społecznych, dlatego formuła łatwo ulegała ideologizacji i czyni teatr politycznym. Por. efekt obcości, teatr dokumentalny, teatr postdramatyczny.
    • teatr postdramatyczny
      Zdjęcie reżysera
      il. Polona, PD

      teatr postdramatyczny

      tytuł książki Hansa-Thiesa Lehmanna wydanej w 1999 roku, w której opisał wieloaspektowe zjawisko odchodzenia teatru od dramatu (nie pierwsze w historii tego gatunku literackiego, por. teatr epicki). To jest „to, co przychodzi po śmierci fabuły”. Niemiecki badacz z tzw. szkoły w Giessen, założonej przez Andrzeja Wirtha, pisał: „Teatr postdramatyczny wysoko ceni tekst sam w sobie (…) jako autonomiczną rzeczywistość językową, jako dźwięk, jako rytm muzyczny, także jako poezję. (…) tekst staje się jednym z funkcjonalnych elementów teatru”. Obok np. aktora, który nie wciela się w rolę, bo postać została wygnana z teatru, jest na scenie performatywnie, znaczy samym sobą. Miejsce wiarygodności postaci i akcji zajęła prawda efektów. Teatrem postdramatycznym określa się teatr Krzysztofa Warlikowskiego czy Michała Borczucha. 
    • teatr śmierci
      Zdjęcie reżysera
      fot. jurek d., Flickr, CC BY NC ND

      teatr śmierci

      pod tym hasłem – w opublikowanym w listopadzie 1975 roku manifeście – Tadeusz Kantor ogłaszał nowy etap pracy Teatru Cricot 2. Zaczynała go premiera Umarłej klasy (1975). Był to jednocześnie ostatni etap, wszystkie kolejne premiery do niego należały: Wielopole, Wielopole (1980), Niech sczezną artyści (1985), Nigdy tu już nie powrócę (1988), pracę nad ostatnim przedstawieniem, Dziś są moje urodziny, przerwała śmierć artysty 8 grudnia 1990 roku. Zespół doprowadził do premiery spektaklu w styczniu roku 1991. Kantor pisał w manifeście: „Życie można wyrazić w sztuce jedynie przez brak życia, przez odwołanie się do ŚMIERCI, przez POZORY, przez PUSTKĘ i brak PRZEKAZU./ MANEKIN w moim teatrze ma stać się MODELEM, przez który przechodzi silne odczucie ŚMIERCI i kondycji Umarłych. Modelem dla Żywego AKTORA”.

      .

    • Teatr/Scena Faktu
      Zdjęcie reżysera
      fot. German Federal Archives, CC BY SA

      Teatr/Scena Faktu

      teatr dokumentalny funkcjonował w Telewizji Polskiej jako oddzielny nurt repertuarowy, np. Teatr Faktu czy Studio Faktu i Sensacji (od lat 60. do 80.). Na scenę trafiały przedstawienia mówiące o ważnych wydarzeniach XX wieku, np.: Epilog norymberski Jerzego Antczaka z 1969 roku (występował w nim Karol Małcużyński, sprawozdawca procesów hitlerowców w Norymberdze) czy Kto tu wpuścił dziennikarzy w reżyserii Mikołaja Grabowskiego z roku 1991 (rozmowy z dziennikarzami relacjonującymi strajk w Stoczni Gdańskiej w Sierpniu ‘80). W latach 2006–2011 działała aktywnie Scena Faktu; niektóre spektakle na płytach DVD stanowiły dodatek do „Biuletynu Instytutu Pamięci Narodowej”.
    • trawestacja
      Zdjęcie reżysera
      il. Bob May, Flickr, CC BY NC SA

      trawestacja

      parafraza, przeróbka utworu literackiego, muzycznego czy filmowego (albo jednego z ich wątków), także publicznej wypowiedzi, polegająca na zmianie stylu (z poważnego na komiczny lub odwrotnie), zachowująca jego podstawowe elementy kompozycyjne oraz temat. Stanowi odmianę parodii i jest często wykorzystywana w satyrze literackiej. Efekt komiczny uzyskuje się poprzez konfrontację poważnego tematu dzieła z jego językiem i formą (niską, potoczną, a nawet wulgarną) lub odwrotnie, przykładem może być poemat heroikomiczny. Bywają trawestacje mimowolne, wynikające z niewiedzy, jak wypowiedź peerelowskiego ministra, który w czasie przemian ’89 roku powiedział z troską o Polsce: „otworzyła się puszka z Pandorą”.